Rozumiem, że nadal można zgłaszać / przedstawiać swoje sugestie, propozycje, niespełnione marzenia, żądze i inne rzeczy lub czynności wprawiające w ejakulację?
Tak tylko pytam (no co :P ?)...
Oczywiście, że można.
Wg mnie mogłeś w ogóle tego nie ogłaszać...
Ano, mogłem. Ale dzięki takiemu ogłoszeniu miałem pewien spokój psychiczny, bo nikt mi tyłka nie zawracał ciągłymi pytaniami kiedy moda wydam. ;)
Informacji o postępach już nie podajesz (co jest zrozumiałe), nie udzielasz odpowiedzi na sugestie (co jest mniej zrozumiałe xD ). Osobiście szanuję Twoją decyzję (bo ile można się w tym babrać). Zbieraj więc siły, by ponownie uderzyć i powalić na jądra Twoich wielbicieli. :>
Co do informacji o postępach, to po prostu takie informowanie strasznie by mnie męczyło. Zmieniałem sporo rzeczy na raz, często wracałem do starych skryptów/modeli i poprawiałem to, co nawalało lub odstawało znacząco od reszty, a gdybym miał jeszcze z tego robić sprawozdania, to pewnie zrezygnowałbym bardzo szybko i rzucił tym wszystkim w cholerę. ;)
Na sugestie i pomysły odpowiadałem, gdy miałem jakąś odpowiedź inną niż "przemyślę to", "zobaczy się" czy "brzmi ciekawie, sprawdzę jak wyjdzie w praniu". Nie olałem żadnej sugestii tu zamieszczonej (chyba, że była iście kretyńska), więc niech nikt nie przejmuje się, gdy z mojej strony nie było odzewu, bo w miarę wolnego czasu wszystko czytam i na spokojnie analizuję.
Inna sprawa, że coraz bardziej męczyły mnie błędy oraz ograniczenia silnika M&B, na które coraz częściej natrafiałem i które nie pozwalały w pełni rozwinąć skrzydeł, albo wręcz całkowicie wysypywały grę, więc moddingu M&B miałem już powoli dość. Tą niechęć spotęgowali paradoksalnie twórcy gry, do których pisałem zgłaszając najpoważniejsze błędy, licząc, że choć część z nich naprawią w obiecanym patchu do M&B. Było to jeszcze przed wydaniem Warbanda. Szumnie obiecany patch się jednak nie ukazał i już nigdy nie ukaże, zaś Armagan i spółka radośnie mnie informowali, że zgłoszone przeze mnie błędy zostaną naprawione... dla Warbanda lub w ogóle Warbanda dotyczyć nie będą, bo to, bo tamto... Zachowywali się tak, jakby zwykłe M&B nie istniało, lub jakby dawno o nim zapomnieli. Bardzo budujące...
W każdym razie drobny odpoczynek dobrze mi zrobił, bo wróciło trochę sił i pomysłów. I chęć na kontynuowanie projektu. Pomogło m.in. wakacyjne zwiedzanie zamków i oglądanie pokazów rycerskich. ;) Sam też coraz bardziej zaczynam interesować się odwórstwem historycznym, co na pewno będzie miało niemały wpływ na ogólny kształt moda. Co prawda nadal mam na głowie szukanie jakiejś sensownej pracy, no ale myślę, że już w najbliższym czasie wszystko się dobrze poukłada. ;)
Żeby nie było tu tak ponuro, kilka screenów z postępu prac:


