Oddział jazdy rozpoczynając szarżę rozciągał się. Skrzydła poruszały się szybciej, natomiast trzon pozostawał nieco z tyłu. W ten sposób tworzono formację w kształcie półksiężyca. Mogła ona z łatwością oskrzydlić przeciwnika. Następnie wojownicy zmieniali kierunek jazdy i poruszali się dookoła okrążonego wroga zarzucając arkany lub strzelając z łuków. Atak frontalny stosowano rzadko. Zamiast tego oddział strzelał z łuków celując za wystrzeliwaną przez dowódcę tzw. gwiżdżącą strzałą.
Mongołowie "przywieźli" również do Europy obyczaj, według którego dowódca armii nie brał czynnego udziału w walkach, a zamiast tego kontrolował jej przebieg ze wzniesienia.
To jest nich podstawowa taktyka. Całej nie chciało mi się czytać.