przyjrzyj się, dodałem każdej po dwie
co do nazw, nazwy nie są udziwnione a ciekawe, poszukaj google ;]
pomysły w większości zaczerpnięte z AoE 2 ..
powiadasz, swadian cataphract (jednostka nowa, ta moja) byłaby masakratorem?
a co robi nasza bohater? no wiesz, ja na 100% potrafię nordom wybić ze 30-50 zanim mnie drasną ...
Ja nic nie pisałem, że nazwy są udziwnione, lecz że samą nazwą nic nie rozwiążesz.
A problem nie polega na tym by dać jakiemuś ludkowi nazwę Berserk czy Rhodok Trained Pokemon i od razu stanie się dobrym wojem.
Istotne jest by dać mu jakieś zdolności czy wyposażenie, które zrobi z niego dobrego wojownika.
A tak się składa, że proponowane przez Ciebie wyposażenie tego berserka w żadnym wypadku nie spowoduje, że będzie on zagrożeniem dla szarży konnej. - więc po diabła coś komplikować jeśli pozostanie tak samo do "pupy"?
Swadianie już są masakratorami dzięki rycerzom. Pokaż mi jakie jednostki według Ciebie będą tymi "masakroatorami" w innych nacjach. Bo nie możesz jeszcze bardziej przegiąć już i tak przegiętych Swadian.
Owszem, jeśli te jednostki faktycznie w jakiś sposób zniwelują braki danej nacji (a nie jedynie pokomplikują drzewko rozwoju) to jestem za. Problem tylko w tym, czy Daedalus będzie chciał się z tym babrać.
Anyway - ja bym zostawił w spokoju drzewka istniejących frakcji.
Według mnie trzeba zmienić te drzewka, a najlepiej i nazwy nacji, bo już mi i innym graczom się znudziły.
No jak dla Ciebie najważniejsze w grze jest uczenie sie co miesiąc nowych drzewek rozwoju postaci na pamięć, to może poczytasz "Teorię Ewolucji" Karola Darwina zamiast marnować czas na gry :D
teraz takie małe oderwanie się od tematu drzewek rozwoju:
Jeśli chodzi o jednostki to nie podoba mi się nazwa "Swadrański/Vargeski Rycerz". Pasowanie na rycerza było zakończone ucztą, to było święto na które zapraszano króla lub książęcia. A w grze to po prostu kliknięcie "awansuj na Rycerz". Jedyne co w grze przypomina pasowanie na rycerza to składanie przysięgi królowi.
Hm, nie będę wnikał w to jak wyglądało pasowanie na rycerza, bo to chyba nie ta gra.
Istotniejsze było by przypomnienie niektórym, że rycerzem mógł zostać jedynie szlachetnie urodzony lub osoba, której za np. jego czyny takie szlachectwo się nadawało. To tylko w Amerykańskiej produkcji Made in Hollywood giermek zostawał rycerzem.
Ale nie wymagajcie by gra oddawała 100% realizmu, bo wtedy by Was na bank znudziła. Pamiętajcie, że i rycerz chadzał za potrzebą :D (więc jeśli chcecie realizmu pełną gębą...)