Grałem jedynie w demko HoI III i grając Trzecią Rzeszą "na pałę", bez sojuszy zająłem wszystkim, co miałem Danię, Beneluks, Francję i zrobiłem desant na Anglię, ale mnie złoili i rozbili całą moją flotę (no, nie całą, bo później znalazłem kilka swoich statków w dziwnych miejscach...). Polski nie atakowałem, taki sentyment... Muszę kupić sobie tą grę, wciągnęła mnie niesamowicie!
Dosyć mocno cisnąłem też w EU II. Moim ulubionym scenariuszem była "Fantazja". Nie trzeba było się użerać z deficytem startowym, kilkoma wojnami i wciśnięciem między groźnych sąsiadów na samym początku gry. Zaczynało się od zera, z małym miastem, niewielką sumą pieniędzy i w ogóle... Kolonistów nabijało sześciu rocznie, więc nie trzeba było się martwić o nic, spokojna ekspansja. Grając Hindusami ("Wielka Mogoła") zająłem duże połacie ziemi, miałem za sojuszników dwa najmocniejsze państwa (Chiny i Katalonię), więc spokojnie wyeliminowaliśmy Ukrainę, a potem rozpocząłem wojnę z Mamelukami, ale mi się już grać nie chciało... Wiem, że na podbój Północnej Afryki przygotowałem ponad 200 tys. ludzi (z których połowa pewnie by umarła przy pierwszym lepszym oblężeniu, ale co tam) i dużą flotę. A potem zacząłem grać w jakąś inną grę i zapomniałem o EU. Kupię sobie nowy monitor i wracam do gry!
EDIT: DOWN
No a jak ;) Uzbieram trochę hajsu, ukradnę bratu modem i można cisnąć po nocach :D