Ganczo, kłócą się ci, którzy piszą na siebie "pochlebne" i "chwalebne" posty, wyrzygując, to co o każdym wie i ma za skórą. "Zwierzęta" zawsze trzymają się w stadach, po czym "samiec alfa" traci władze, a jego rywale - kiedyś kumple - wykluczają ze stada lub sam odchodzi poddając się retoryce. Tłumaczą się, że nie będą się już udzielać, gdzie wystarczy jeden prywatny cios, aby wrócili i znów wyjaśniali coś co już było dawno wyjaśnione.
W tym błotku bawią się nieliczni - "zwierzęta" - gdzie reszta tylko czyta te komentarze, a jest ich wielu i nie udziela się - to raczej ci normalni w zachowaniu.