Dykcio nasza scena świetnie się trzymała bez żadnych turniejów to jest mały i przyjemny choć nic nie znaczący dla lepszych graczy dodatek. Nasze najlepsze pułki zawsze były na tej średniej półce, a czasem zdarzało się, że na zagranicznej scenie bali się nas jak ognia i wiele razy wpisywaliśmy się na kartach historii NW jako ci nieprzewidywalni którzy mają potencjał na coś więcej. Odkąd gramy coś więcej razem poziom mocno spada i nie wiem czy to nie przez to, że zaczynamy się skupiać na własnej rodzimej scenie która w większości wygląda jak ruina...
A czy ja mówię o tm "elitarnym gronie lepszych graczy" i wygrywaniu turniejów EU? Ja mówię o tym, żeby się przyjemnie grało na polskiej scenie, a do tego nie trzeba nawet grać dobrze. I nie wiem, gdzie tutaj spdek poziomu powiązujesz z graniem na polskiej turniejów na polskiej scenie. Wniosek bardzo z dupy, zwłaszcza, że w zasadzie polskie sukcesy za granicą to były pojedyncze przebłyski, które się zdarzały i zdarzają co jakiś czas. Podobnie jak duże polskie turnieje...
Druga sprawa jest taka, że o ile dramy są dobre jako pobudzacz społeczności, o tyle ciągłe toksyczne kłótnie o wszystko ją zabijają. A jak już mówisz o korzyściach skillowych (czyli nie o tym, o czym ja pisałem), to wyobra sobie, co by było gdyby turnieje tutaj były regularne i odbywały się bez otoczki aferowej, gdzie więcej energi spędza się na zwalczaniu innych pułków (jak na MP). Moim zdaniem nie tylko wyłoniłoby się więcej dobrze grających ludzi, ale również w ogóle pojawiłoby się więcej graczy. A każda taka nowa osoba może ze sobą w przyszłości przynieść wszystko, wliczając w to sukcesy polskiej reprezentacji, czy ciekawie zrobione eventy, przy których można się zrelaksować, zamiast wiecznie się napinać przy tym monitorze.