Uch, pierwszy dzień grania, trochę śmierci z rąk Daedalusa, i pierwsze wrażenia...
W grze przeważają zawodnicy typu Rudy 102, czyli "ja sam ich wszystkich zaciukam".
Brak z ich strony gry zespołowej - podczas gdy rozgrywka jest mocno nastawiona na taką zespołową.
Ot, ganianka, jeden na drugiego.
Ale... wystarczy że w drużynie jest 4-5 co biegają razem i już jest masakra. Praktycznie nikt im nie podskoczy. Jesli klan ma być dobry, to podstawa to zgranie...
Podstawa to opadnięcie przeciwnika we trzech i po nim, jeden rąbie i zaraz odskakuje, drugi, trzeci... i zazwyczaj taka seria wystarczy.
Zgranie tez jest widoczne przy zdobywaniu zamku - dobra ekipa otworzy bramę, jeden otwiera, dwóch osłania tarczami... wpuści konnicę i po zawodach.
konnica jest naprawdę mocna, łucznicy - chyba najsłabsi. Piechota jest wyjątkowo dobra - i tu widać Nordów... piechota Nordów i piechota rhodoków - to chyba najmocniejsze oddziały.
Broń jednoręczna słabo się sprawdza, przynajmniej dla mnie. Za mały zasięg, przeciwnik to nie idiota komputerowy i nie stoi w miejscu.
Na konnego to tak naprawdę tylko jakiś piechur z dwuręczną bronią.
Walka konnicą wymaga trochę wprawy, bo żeby poszarżować to trzeba umieć celować lancą, i odpowiednio wcześnie wyprowadzic cios.
Jak ktos nie ma bety, to może sobie poćwiczyć w singlu, nie stosujemy typowego couched, tylko zadajemy pchnięcie.
łucznicy... hm, imho są ciut za słabi. Trafić niełatwo, a trzeba trafić 2 razy przynajmniej żeby położyć wroga. IMHO w walkach klanowych łucznicy będą głównie do osłony i zmiękczania wroga.
Kusznicy nie są tacy źli, tzn, łucznicy zostali osłabieni przez tempo strzału - w warbandzie nie da się strzelić bez wycelowania, tzn, strzała jest wypuszczana dopiero jak się celownik zjedzie. To duża wada, bo celownik zjeżdża sie wolno, a czasem wystarczyłoby strzelić na pałę, gdy wróg jest blisko.
Tarcze... W singlu można strzelić wrogowi POD tarczą, jak ma małą to mu się w nogi trafi... w warbandzie jeszcze mi się nie udało. Nawet jak mają malutką tarczę, to i tak strzała się na niej zatrzymuje.
No cóż, poczekamy aż się wykrystalizują teamy, zgrane zespoły - wtedy gra nabierze rumieńców, bo na razie to siekanina, jeden na jednego ;-)