Tylko komu wtedy sie bedzie chcialo nabijac levele?
W Dark Messiahu się to sprawdziło, więc czemu nie w Warbandzie?
Również nie widzę przeszkód. Powiedzmy mecz składałby się z X rund, po których (nie zależnie czy się by wygrało mecz, czy nie) każdy znów zaczynałby od zera.
Przelicznik doświadczenia musiałby być jakoś zmieniony i jak już wcześniej sugerowano ze względu na to, kto jakby grał (czy zabiał, pomagał, biegał/jeździł z drużyną, czy też należy do drużyny, która rundę wygrała), to tyle doświadczenia by otrzymywał i wraz z nadejściem nowej rundy mógłby zupgrade-ować bohatera oraz zakupić nowy sprzęt.
Nie mówimy tu o jakimś MMO, przy którym trzeba by było no-lifeować, tylko czystej rozgrywce składającej się z kilku rund, po których jedna drużyna by wygrywała, a druga przegrywała...
Pozdrawiam!