- Uważam, że Rosidianie będą dążyć co centralizacji Rady i nadaniu jej możliwie najszerszego wydźwięku - odpowiada Arcymistrzyni - będą chcieli zrobić to, czym Rada powinna być. Nie tak jak aktualnie spotkaniem kilku obcych całkowicie dla siebie ras, tylko faktycznym organem władzy nadrzędnym. Więc tak, jeżeli mogę założyć to Rosidianie będą z nami... A oddając Radę Deceptów, skazujemy się na stagnację i porażkę. Kwestią czasu będzie poruszenie na wokandzie sprawy zbuntowanego okrętu Primesie. Wtedy to Rój i Decepci będą zapewne głosować, by na Was nałożyć kary. A w tym momencie Skrii pewnie ich poprze "bo przecież Decepci tak bardzo wycierpieli". Widzi Primes do czego dążę? Do szantażu z ich strony. Jeżeli nie przełamiemy teraz tego ich frontu... to możemy już wywieszać białe flagi. Dlatego tak ważne jest, by Skrii poparło Rosidię w objęciu Przewodniczącego. Jeżeli to się uda, Rada powinna zostać rozbudowana. Czy będzie? Ocenimy w przyszłości. Ale jeżeli mam wybierać za nowym nieznanym a starą stagnacją, to wybieram nowe, Primesie. Co do balansu jeszcze sił... Aktualnie to Wy i Skrii macie siłę, która daje nam bezpieczeństwo. Rosidia i Zakon dopiero raczkuje jeżeli chodzi o stan floty... Ale to się może zmienić. W przypadku Rosidian na pewno, bo mają gdzie się rozwijać. W przypadku Zakonu... jestem ograniczona. Nie wyciągnę więcej z Ophelii niż to jest możliwe, a drugiej katastrofy nie chcę przeżywać.