//Z Twoich surowców wynika, że nie stać Cię na wybudowanie ani jednego, ani drugiego.
Poszedłeś w las, kierując się znaną sobie już ścieżką do obozu Ligi. Po dotarciu, dostrzegłeś porucznika Gerbera stojącego przy ognisku, patrzącego się w tańczące płomienie. Gdy do niego podszedłeś, ten nie zmieniając obiektu przypatrywania przywitał Cię.
- Witam kapitanie. Jakie wieści?