Natychmiast cisnęłaś buzdyganem w przeciwnika. Nie wiadomo, czy to Twoje umiejętności, czy cud, tym niemniej, kulka uderzyła w buzdygan. To jednak nie wszystko - broń uderzyła przeciwnika w łeb i to tak fortunnie, iż ten upadł na ziemię, a Ty z powodzeniem przebiłaś jego serce ostrzem. Żołnierze Kompanii biegli już w oddali, a wtedy z krzaków wyskoczyło jeszcze dwóch żołnierzy, którzy nie biegli, a ostrożnie posuwali się naprzód...