Szłaś za grupką dość długo, aż dotarłaś do punktu, w którym - za murem krzaków - znajdowało się znacznie więcej, kilkudziesięciu nawet im podobnych żołnierzy. Jeden z tej grupki uścisnął rękę temu z obecnych i rozpoczęli rozmowę.
- Wszystko uzgodnione - rzekł jeden z pięciu. - Schodzimy w dół, atakujemy, przejmujemy i walimy z dział do okrętów.
- My w tym czasie zajmujemy naszych milusińskich. - odpowiedział drugi.
- Cudownie, więc uzgodnione.
Pięcioosobowa grupa ruszyła następnie na północ, a grupa buntowników przygotowywała się do czegoś - ładowali muszkiety i dobywali granatów. Oni są obecnie przed Tobą, zaś skierowani są na prawo. Po prawej stronie ujrzałaś jakieś gromkie poruszenie, jednak musiałabyś wychylić się z krzaków, aby mu się przyjrzeć...