Zależy jak definiuje się "potęgę" na NW. Jeśli pod względem osiągnięć, to można przypomnieć 5pp sezon już po wypisania się 12pp z NWLu, gdzie przegraliście wszystkie mecze, prawda? W takim wypadku, właściwie "potęgami" byłyby wpierw 22nd, potem 1er, 51st, 91st, 92nd, 17e. I z tym ujęciem ja bym się zgodził. Nigdy bym osobiście nie nazwał 12pp potęgą. Ani 5pp, ani 3pp.
Drugie ujęcie, to te oddolne. Dla takiego klubu z okręgówki, Lech Poznań to potęga. Bo gra w pierwszej lidze i jakoś tam mu idzie. Z tej perspektywy zarówno 5pp jak i 12pp, przeszły w NWLu z lig niższych do najwyższej i nie spadły. Gdzie 70% procent polskiej i zachodniej sceny, to były pułki które pojawiały się pograły sobie przez 3 miesiące i słuch po nich zaginął. Powstał nawet jakiś tam ranking tworzony w oparciu o to ile rund wygrywał dany pułk w NWLu i z kim. Wyszło, że 12pp potrafiła rwać rundy najlepszym lepiej niż 5pp. Jakkolwiek przegrywała. Co do wyniku z tamtego meczu, 12pp była tuż po kryzysie i całkowitej przebudowie składu. Szkoda, że trafiliśmy na was w pierwszej czy drugiej kolejce. Graliśmy dużo, nadrabialiśmy braki w miarę szybko, do tego stopnia, że bodajże Rizzet zauważył, że jeszcze 2-3 tygodnie przed starciem 10:0 dla was było pewne. Dzień, dwa przed, już nie. Prawdę mówiąc, sporo w tym winy tego, że spaliliśmy się wewnętrznie. Praktycznie w pierwszej rundzie, zapomniałem co robię na mapie bo "hurr, durr 5pp", no i nie oszukujmy się, nie da się wyrobić w 3 tygodnie zgrania, mimo najlepszych chęci. A i strzelaliśmy gorzej. Wynik był sprawiedliwy, możliwe, że w późniejszym okresie byłyby jednak inny. Pod koniec NWLa wy straciliście paru najlepszych graczy, a my już potrafiliśmy znacznie więcej, remisując chociażby z 63e. Potem w pucharze karpia, 2/3 drużyny która wygrała było z ex 12pp. Gdy trzon drużyny która przegrała w finale, czyli 16pp to była elita 5pp. Powiedziałbym, że jedną z głównych przyczyn takiej porażki w NWLu, tak oceniając te dwa mecze, było to, że w 12pp było za dużo osób, za słabo radzących sobie ze stresem xD Gdybyśmy zagrali na pełnym luzie, to ta runda, dwie by jeszcze wpadły. Tymczasem kto zna mnie, Tomato i paru innych wie, jak działamy pod presją. że "hurr durr Polaki paczo".
No i pozostaje kryterium ilościowe. 12pp potrafiła wystawić 50+ graczy na bitwę, przez okres 2-3 miesięcy co najmniej. Pomimo tego, że jasne, 20 z nich po 3-4 atakach padało, to jednak druga 20, była na poziomie dolnej połowy najwyższej ligi NW. Czyli o ile nie graliśmy, przeciwko mocnym przeciwnikom, mając na bitwie własną artylerię, mogliśmy sobie naprawdę grać na niezłym poziomie.
Czyli odpowiadając 12pp nie była potęgą. W skali europejskiej, była średniakiem. Co i tak, stawia ją dość wysoko jak na pułk który składał się wyłącznie z Polaków, który nie miał WCALE treningów i grał sobie luźno bitwę, dwie na tydzień. Nawet serwera nie kupiliśmy, gdzie 5pp, praktycznie 5/7 coś tam trenowała. To się przełożyło na inne wyniki. Ale warto uwzględnić, że tak luźno zorganizowany pułk, potrafił grać jak równy z równym z porządnymi zachodnimi pułkami. W ostatnim meczu, jaki wygraliśmy, ograliśmy 75e. Późniejszy 92nd, ten drugi. Czyli porządną ekipę Heinricha, która kilka dni potem ograła 3pp 7:3 czy 8:2.