Przynajmniej raz dziennie :)
Oj, to źle. Nie zdąże zaliczać bezustannie około dziesięciu lordów dziennie...
A tak na poważnie? Cooperative wystarczy?
Właśnie, Shadow Legion. Wydawałoby się że mogą to być dobre jednostki, ale zdaje się że tylko w natarciu, gdy stanowią cały oddział. Na próbę wziąłem jednego do walki, poobracał się z trzema średnio silnymi bandytami, trafił może raz, a oni go wykończyli bez problemu... (jeszcze spadł z konia i nieudolnie próbował się bronić -.- ).
Wykupiciele są, w postaci właśnie czerwonego bractwa, jest chyba około 5 takich NPC którzy jeżdzą od miasta do miasta, chociaż raz spotkałem łowcę niewolników który nie należał do czerwonego bractwa, ale nie wiem czy się przemieszcza (ani nie pamiętam gdzie jest). Poznasz ich po czerwonym wdzianku (bractwo, jak łowca był ubrany nie kojarzę).
No to jak? Ile mam mieć na + u lorda żeby się zgodził po pokonaniu go? I co się dzieje kiedy rozgromię frakcję do końca? W Native lordowie rozchodzili się po innych frakcjach, mogę liczyć na to samo (czy bardziej jak w SoD, gdzie lordowie stawali się państwem bez włości)?