Witam, mam taki troszkę głupi problem, gdyż... gnębią mnie banici... Jeżeli gdzieś w okolicy znajduje się jakaś grupka banitów oni muszą mnie doścignąć i zaatakować, zawsze, za każdym razem. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to że mam jakieś 5 miast, 9 zamków i sporo wsi, moją armię stanowi 150 chłopa zaprawionego w bojach i podróżuję często w towarzystwie kilku moich lordów, czyli w sumie jakieś 900 chłopa... W czym problem? Podróżując z jednego miasta do drugiego napotykam 3-4 takie grupki, (bardzo szybko się respią ;/) każda mnie atakuje, z każdą trza walczyć, więc zanim bitwa się wczyta (stary komp...) zanim moi ludzie dobiegną do tamtych i ich eksterminują mija trochę czasu... i tak kilka razy... Trwa to w cholerę czasu, aż czekać sie nie chce. na autowalce wiadomo, przy 18 Zbójach potrafi polec 3-4 moich rycerzy... i dziwne że działa to tylko na Banitów, Poszukiwacze przygód, Szajki, Dezerterzy, Czerwone bractwo, Jatu pierzchają przede mną z dala, a Banici z uporem maniaka lezą na samobójstwo... Serio robi się to nudne, bo tracę tylko czas, czasem paru chłopa w autowalce, zysk repa, morali, złota czy itemów zerowy... O, dodam że kontakty z nimi mam na -1 i nie wiem jak je nawet polepszyć/pogorszyć gdyż nikt inny ich nie atakuje oprócz mnie, inni lordowie omijają ich, i oni też nie atakują nawet wieśniaków... pomocy ;/
I dodatkowo mam jeszcze takie pytanie - czy grając kulturą Sarleonu mam jakieś szanse na zrekrutowanie Pendorskiej Szlachty? Pytam z ciekawości, bo chciałbym obadać te Hebanowe Rękawice.