Gabriel potarł czoło, wzdychnął i odezwał się - Jane Doe. Rozumiesz? N n, nie do namierzenia. Linie papilarne miała wypalone, identyfikacja praktycznie nie możliwa. Kto mnie chce wyciągnąć z ukrycia? Jakbym miał zacząć wymieniać, to by nam nocy nie starczyło. Narobiłem sobie wielu wrogów, Strzałokrzyżowcy to naprawdę czubek góry lodowej. Jak Cię znalazłem? Jakiś czas obserwowałem twoje poczynania, głównie że tak powiem odległościowo. Chodziłem za tobą, trochę obserwowałem, czasem się gdzieś spotkaliśmy ale sprawiałem że nie pamiętałeś tego. A twoja zażyłość z assamitką? Pozyskanie takiego sojusznika może nam dupy uratować, no może chociażby twoją. Ale masz rację, nie moja sprawa jak z nią postępujesz, sam święty nie jestem. Po prostu się cholera martwię.