Stojąc w uliczce nie zauważyłeś, by ktokolwiek jakoś obserwował wasz dom... albo byli lepsi w kryciu niż Ci się zdawało. Wszedłeś spokojnie do domu, a po chwili do domu dotarł Gabriel. Gdy Cię zobaczył, odetchnął z ulgą i powiedział - Już myślałem, że coś Ci się stało, chociaż w sumie bym to poczuł. Opowiesz mi co się działo jak wyszedłeś z dworca? I czemu nie otworzyłeś skrytki?