Moja konarmia zawsze sobe nieźle radziłą z... Nordami. Połowa nordyckiej armii to jakieś - nie wstydźmy sie - wieśniaki, które maja do dyspozycji topory i płaszcze, porządne, opancerzone jednostki to jakieś 10-20%. Owszem, łątwiej ich rozwalic w polu niz podczas obleżenia, ale w polu po 30-tu sekundach szarży 1/3 armii Nordów nie żyje, 1/3 ucieka z pola bitwy (fajnie to wygląda na mapce, jak pół armii zasuwa przed siebie, aby nie wpaśc pod mój miecz :D ), a reszta tkwi pośród moich jednostek "jak głaz bodzący morze";) . Co do Rhodoków, to niby statystyki ma słąbsze, ale, żeby sie do takiego dobrać, to trzeba sie przedostac przez tarczę... nawet tarczę jego kolegi.