Chcesz przejść do poprzedniej części poradnika? -
kliknij tutaj13. ROZGRYWKA - REBELIA DLA UZURPATORARozpoczynając grę mamy do dyspozycji 5 królestw Nordów, Chanat Khergicki, Vaegirów, Rhodoków, Swadian, które posiadają już króla.
Jednak życie króla "nie jest usłane różami", a jeśli nawet, to róże te mają kolce i niestety zawsze znajdą się osoby, które pragną podważyć ich prawo do korony.
"Ci nienawistnicy" przebywają na dworach (w miastach) konkurencyjnych królestw. Gdy natrafimy na taką postać, chętnie opowie nam swoją historię i powód dla którego uważa, że to ona powinna rządzić królestwem. Ich aktualne miejsce pobytu, za drobna opłatą 30 denarów, mogą nam również wskazać
Podróżnicy wałęsający się po karczmach całego królestwa.
Jeśli znudziło nam się bycie "lordem na posyłki" dla obecnego władcy, możemy zgodzić się odzyskać tron uzurpatorowi. Jest to bardzo interesująca rozgrywka, w której do dyspozycji będziemy mieli kilka ciekawych opcji.
a. Będziemy mieli możliwość przekonywania
Lordów z danego królestwa, by przyłączyli się do rebelii na rzecz Uzurpatora oraz będziemy w tej rebelii niekwestionowanym marszałkiem, bez możliwości wyboru innego na nasze miejsce.
b. Będziemy niekwestionowanym doradcą Uzurpatora w sprawach przydzielania włości Lordom, którzy przeszli na jego stronę.
c. Możemy doposażać popierających rebelię Lordów w jednostki przez nas posiadane.
d. Uzurpator przyłącza się do naszej drużyny jako kolejny bohater NPC (niestety z dość wysokim poziomem postaci, który całkowicie nie odzwierciedla jego punktów doświadczenia).
e. Niestety do czasu obalenia obecnego króla, wobec którego wszczęliśmy rebelię, nie będziemy uznawani za wasala prawowitego władcy przez innych królów. Choć jeśli nasza przewaga nad nimi będzie druzgocząca, to mogą nas poprosić o zawarcie pokoju (ale uważajcie - to zdradzieckie bestie i nawet jeśli zawarli z nami pokój, to jedynie po to by rosnąć w siłę, a potem sprawić nam lanie).
f. Zawsze będziemy mogli Uzurpatorowi "kazać się wypchać trocinami".
ZANIM WZNIECISZ REBELIĘ!UWAGA: Zanim przystąpisz do wzniecania rebelii na rzecz Uzurpatora, musisz wpierw zapewnić sobie dobre stosunki z Lordami, których będziesz chciał przekonać by przyłączyli się do Rebelii.
1.
Nastawienie Lordów wobec Twojej postaciNiestety w przeciwieństwie do zostania
Marszałkiem, minimalne pozytywne
Relacje plus punkty
Honoru, an poziomie +2 - +10 mogą nam nie wystarczyć by przekonać danego Lorda by przyłączył się do nas.
Pomiędzy Lordami danego królestwa panują spore animozje. I często przyłączając do rebelii Lorda XX, okazuje się, że Lord YY z faktu tego jest niezadowolony i jego nastawienie do naszej propozycji drastycznie maleje. Więc warto mieć w zapasie co najmniej dodatkowe 20 punktów
Relacji pozytywnej.
2.
Kto kogo nie lubi? Uch, to dość trudna odpowiedź.
Na pewno osoby, dla których celem przyłączenia się do Rebelii jest jedynie czysty zysk nie będą pozytywnie postrzegani przez Lordów o wysokim statusie Honoru.
Podobnie awanturnicy nie będą dobrze odbierani przez Lordów o nastawieniu pokojowym.
Ale to niestety nie wszystko.
Niektórzy Lordowie mają opinię hulaki, który nie potrafią zarządzać swoim majątkiem. Tacy znów będą źle odbierani przez osoby z dużą dozą odpowiedzialności.
Innymi słowy, im więcej Lordów przyłączysz, tym bardziej będzie Cię krew zalewała jak oni wszyscy się nawzajem nie lubią.
3.
Doposażanie Lordów w porządne jednostkiStandardowo w tej grze wszyscy Lordowie (o ile prowadzą jakieś wojny) mają dość mierne oddziały. Jeśli zaś przystąpią do Rebelii, staną się z samego tego faktu celem dla wszystkich królestw. Więc musisz niestety pomyśleć o 2 rzeczach.
a) Twoi Lordowie muszą mieć porządny oddział, by nie dać się pokonać.
Więc musisz takiemu Lordowi podrzucić nieco swoich wojaków. Uszczuplasz przez to swoje szeregi, ale za to będziesz płacił mniejszy żołd. Innymi słowy, zanim kogoś "skaperujesz" pomyśl o tym by mieć wystarczająco liczny oddział, by oddając jego część sojusznikowi samemu nie stać się łatwym łupem.
b) Twoi Lordowie szczególnie powinni zająć się obroną zamków/miast, które dopiero co zdobyłeś dla Rebelii, gdyż zanim one same wyszkolą porządne załogi, staną się łatwym celem do odebrania Ci ich. Więc nie licz na pomoc w polu sojuszników, lecz wsadzaj ich do zamków/obiektów. Tam się lepiej przydadzą (o ile będą mieli sensowne oddziały).
4.
Zasoby materialneRebelia na rzecz Uzurpatora będzie Cie kosztowała fortunę, więc posiadanie i 100 tys denarów w momencie jej rozpoczęcia to nie będzie wcale dużo (nie mówię tutaj o wyposażeniu samego Uzurpatora, bo na to możesz wydać nawet więcej niż te sto tysięcy).
5.
Obrona Twoich dóbrTwoje zamki/miasta, które wniesiesz do Rebelii muszą móc się same wybronić do czasu nadejścia odsieczy. Oznacza to, ze w zamkach musisz mieć full-wypas załogi złożone co najmniej z 80-90 wojaków z najwyższego pułapu, gdzie 20 to tarczownicy, a reszta strzelcy/łucznicy.
W miastach Ilość ta powinna wynosić nieco ponad 100. Ale każda ilość powyżej 100 przyda się jako uzupełnienie Twojego oddziału lub obsady nowych obiektów, gdy przeznaczysz je jako lenna dla siebie.
6.
Nie bądź naiwny, że Cię pokochają za to co robiszNie zdziw się gdy okaże się, że Uzurpator, któremu służysz (choć zgadza się z Twoimi decyzjami) szczerze Cię nienawidzi. Ci ludzie patrzą wyłącznie na stronę materialną tego przedsięwzięcia, nie bacząc w ogóle na strategię. Więc wydaje im się, że każde wieś/zamek/miasto powinno im się dostać jako lenno. A tego zrobić nie możesz, gdyż Uzurpator, będąc na stałe w Twojej drużynie, niestety nie jest w stanie wyposażyć go w odpowiedni oddział w celu obrony.
Może dobrym rozwiązaniem byłoby "na osłodę" dawać im wsie, gdyż dla nich nie muszą szykować oddziałów.
Ale nie przejmuj się za bardzo tym problemem. Nawet jeśli Uzurpator dostanie "figę z makiem", to i tak jest na Twojej łasce i może w duchu Cię nienawidzić. Ważne, że Cię bezgranicznie słucha.
7.
Im mniej wrogów tym lepiejIm mniej królestw będzie mogło wystąpić przeciw Tobie tym lepiej. Pamiętaj, że Uzurpator zostanie uznany prawowitym władcą dopiero po całkowitym obaleniu swojego poprzednika. A do tego czasu wszyscy będą mieli ochotę "uszczknąć" coś z tego co udało Ci się zdobyć.
TERAZ PRZECHODZIMY DO CZYNÓW!Gdy już postanowiliśmy wesprzeć dążenia Uzurpatora w celu obalenia monarchy, wobec którego roszczą sobie pretensje, pierwsze co musimy zrobić to wyposażyć go od stóp do głów, gdyż jak t bywa z nieślubnymi dziećmi, ani kasy ani włości tacy nie posiadają. Innymi słowy, gołe toto ale ambicje ma wielkie.
1. Wyposaż Uzurpatora w odpowiednią broń i opancerzenie. Konik zapewne tez by mu się przydał porządny. Warto to wszystko zgromadzić zanim rozpoczniesz Rebelię.
2. Postaraj się przekonać do przyłączenia się do Rebelii Lordów obalanego królestwa, mając na względzie ich oddanie wobec Twojej postaci. Innymi słowy - im bardziej masz pozytywne stosunki z daną osobą, tym więcej jednostek mu przekazuj, w celu wzmocnienia jego siły bojowej. Dawanie żołnierzy Lordom, którzy mają niewielkie pozytywne Relacje z Twoją postacią mija się z celem, gdyż w momencie nagradzania "swoich" Lordów włościami, te Relacje i tak prawie wszystkim spadną. Bo każdy będzie obrażony, że to nie on dostał ..nasty z rzędu zamek, tylko jego kolega. Czasem ci rozczarowani (relacje bardzo negatywne) potrafią zrejterować i wrócić do poprzedniego władcy!
3. Pamiętaj, że dany Lord, aby sam mógł zatroszczyć się o swoje jednostki w zamku/mieście czy swojej przybocznej armii, musi posiadać wsie lub miasto, gdyż z samego zamku porządnej armii się nie dorobi.
Więc rozdawanie najpierw zamku, bez przydzielenia wsi lub miasta, sprawi, że Lord będzie biedy jak "mysz kościelna".
4. Tak jak pisałem powyżej - Lordowie w pierwszej fazie muszą bronić Waszych nowych obiektów, nie zaś biegać po krainie narażając się na cięi i utraty z takim trudem zdobytych zamków/miast. Jak będą potrzebowali pieniędzy lub rekruta, to i tak "wyskoczą" na chwilę do wsi, ale zaraz wrócą do obiektu.
Twoją rolą zaś będzie zdobywanie nowych terenów.
5. Ty musisz się troszczyć o ciągle nowego rekruta dla siebie i dla Lordów, więc musisz pogodzić kwestie materialne, z bojowymi, od czasu do czasu negocjując przyłączenie nowego Wasala do rebelii.
6. Staraj się nie przyłączać do rebelii od razu kilku Lordów, gdyż nie będziesz miał im nic do zaoferowania w zamian. Zdobywasz nowe lenno - przyłączasz kolejnego Lorda.
7. Niektórzy przyłączani Lordowie w "wianie" wniosą również swoje własne lenna. Tacy są najbardziej opłacalni, gdyż "golce" nie tylko nie będą mieli pieniędzy, ale również porządnych oddziałów, by nowe lenna bronić.
8. Zanim porozmawiasz z danym Lordem w celu przekonania go do przejścia na Twoją stronę - rób
save gry, gdyż różne argumenty skutkują na różnych Lordów, by ich przekonać. Czytaj uważnie co mają do powiedzenia. Choć czasami najbardziej idiotyczny argument potrafi ich przekonać do Twoich racji. Wtedy
save/load jak znalazł.
9. Rozdzielając dobra, miej na uwadze, że może po skończonej Rebelii na rzecz Uzurpatora, zachce Ci się kontynuować grę, obalając Uzurpatora i przyłączając się do jakichś resztek innego królestwa lub wzniecając Rebelię na własny rachunek. Więc pomyśl o strategicznym rozdysponowaniu lenn, tak byś to Ty miał wygodny start do dalszych wojen, nie zaś by Twoje lenna były rozrzucone po całym Świecie. Na tej rozgrywce nawet jeśli "dorobisz" się 10 miast i tyluż zamków, to do czasu jak reszta będzie zadowolona, nikt Ci tego nie wypomni I(no może poza spadkiem Relacji, ale to można poprawiać rozdając im wsie "na osłodę").
10. Pod koniec, "z łaski" możesz dać jakieś miasto "na stolycę" samemu Uzurpatorowi. Przecież nie będzie rządził krajem z jakiejś zabitej dechami Wsi?
11. Jak coś mi się przypomni to dopiszę ...
(ale
Wasze sugestie i dyskusja na temat rozgrywki BARDZO MILE WIDZIANE i pomogła by mi w rozbudowie tego poradnika!
14. ROZGRYWKA HARDCORE - CZYLI REBELIA NA WŁASNY RACHUNEK(w odróżnieniu od rebelii na zlecenie Uzurpatora)Kiedy będziemy mieli ochotę zagrać w najtrudniejszą rozgrywkę, jaką oferuje gra, możemy w pewnym momencie wymówić złożoną królowi przysięgę i zostawić sobie zamki, które od niego otrzymaliśmy..
UWAGA: Pamiętajcie jednak, że jest to najtrudniejsza rozgrywka z jaką spotkacie się w grze (zastanawiałem się czy w ogóle do wygrania, ale udało mi się ukończyć tego typu rozgrywkę z sukcesem).
Więc aby nie stać się łupem innych królestw musimy dobrze się do tego przygotować.
Przygotowania1. Po pierwsze, królestwo, w którym na razie jeszcze jesteśmy lordem nie powinno prowadzić wojen z więcej niż 1 przeciwnikiem. To ważne, gdyż wypowiadając przysięgę wrogowie tego królestwa, będą również naszymi wrogami, a dodatkowo za przeciwnika będziemy mieli naszego dawnego króla.
2. Musimy mieć zgromadzone pewne fundusze na potrzeby bardzo żmudnej i kosztownej kampanii. Ze swojej strony polecam zgromadzenie kwoty co najmniej 140 tysięcy dukatów, które będą dla nas zabezpieczeniem w okresie bardzo żmudnych walk, gdy nie będziemy mieli czasu na podróże handlowe.
3. Zanim staniemy się królem rebeliantem, warto mieć co najmniej 4 kluczowe miasta we władaniu (inaczej będziemy mieli problemy ze zbytem swoich towarów, nie będziemy mogli ich sprzedawać w miastach królestw, z którymi przyjdzie nam toczyć wojnę, no chyba, że będziemy się do nich przedostawać w przebraniu). Kluczowe, to znaczy takie, z których towary będą miały największe wzajemne przebitki. Np. posiadając Tihr, Reyvadin (lub Rivaheg), Narrę i któreś z miast gdzie kupimy Przyprawy.
4. Swoje zamki powinniśmy obsadzić co najmniej 90 żołnierzami, z tego zdecydowana większość to Strzelcy lub Wyborowi Łucznicy plus co najmniej 10-20 pieszych. Samemu zaś musimy posiadać bardzo mobilną i silną jednostkę - tutaj polecam ok. 50 rycerzy. W odwodach musimy mieć co najmniej 40-60 Huskarli w celu zdobywania zamków i miast. Niestety ci żołnierze będą nam się najszybciej wykruszać. Mniej więcej 3-10 Huskarli pada trupem przy każdym oblężeniu, więc będziemy zmuszeni szkolić ich przez cały czas.
5. Podczas bardzo zażartych walk o odbicie z naszych rąk obiektów będziemy zmuszeni najmować do oddziałów również jeńców. Jak to robić by nie dezerterowali zaraz po przyłączeniu opisałem w rozdziale
15. REKRUTACJA JEŃCÓW.
6. Miasta powinniśmy mieć obsadzone co najmniej 110 zbrojnymi i to z najwyższej półki. Dobrze by w każdym mieście znajdowały się grupy 5 osobowe Rycerzy Swadiańskich lub Swadiańskich Zbrojnych, jako uzupełnienie strat własnych. Będą oni nam służyli jako uzupełnienie mobilnej jednostki którą będziemy reagować na poważne zagrożenia typu atak na nasze miasto kilkunastu armii.
7. W przypadku kolosalnej przewagi wroga nie wdawajmy się w obronę miasta czy zamku. O ile w obronie zamku poradzimy sobie z przewagą 5x1, to w polu możemy dzięki manewrom na mapie strategicznej, na tyle rozciągnąć pogoń, że po kolei możemy rozbić kilkanaście armii, łącznie liczących nawet 5000 jednostek, za pomocą oddziału nie większego niż 150 ludzi. Takiej szansy nie będziemy mieli podczas obrony obiektu, gdyż wróg na raz rzuci wszystko to co ma.
8. Podczas obrony zamków/miast naszych Herosów musimy wyposażyć w broń zabijającą (w odróżnieniu od walk Herosów w polu, gdzie zdecydowanie polecam broń ogłuszającą). Każdy przeciwnik ogłuszony podczas obrony Zamku/Miasta, przy następnym szturmie będzie już zdrów, więc ogłuszanie ich to proszenie się o kłopoty.
Odwrotnie zaś postępujemy w walkach polowych. Tutaj im więcej zbierzemy wartościowych jeńców, tym dłużej przetrwamy kampanię. Możemy ich albo sprzedać Wykupicielom, co podratuje nasz budżet, albo wcielić do naszej armii.
9. Bezwzględny wymóg, byśmy mieli jakąkolwiek szansę na utrzymanie się w królestwie to wyłapywanie i osadzanie w więzieniach w miastach co najmniej 50% lordów.
Po wypowiedzeniu1. Najistotniejsze byś w grze w pierwszym rzędzie opanował miasta wroga, gdyż przynoszą one dużo większy zysk, nie do pogardzenia jest również fakt, że wraz z miastem otrzymujemy w wianie 3-4 wsie. W miastach możemy "magazynować" jeńców do czasu pojawienia się w nich Wykupiciela, oraz handlować na dużo większą skalę niż z wsiami.
2. Po otrzymaniu wsi, natychmiast stawiaj w niej młyn, a potem posterunek. Ponieważ dzięki młynowi będziesz dostawał więcej pieniędzy z podatków.
3. W tego typu rozgrywce nie ma że boli. Tutaj musisz "zapuszkowywać" wziętych do niewoli Lordów do więzienia i odmawiać ich odsprzedania. Praktycznie wszystkie questy idą na bok, gdyż będziesz się zwijał jak w ukropie, starając się chronić swoje rebelianckie królestwo przed zakusami wrogów.
Często zdarzy Ci się, że na raz zostaną zaatakowane 2-3-4 Twoje zamki.
W takiej sytuacji podążaj im na ratunek, dokładnie w takiej kolejności, jak zostały one zaatakowane.
UWAGA: O ile Swadianie jedynie pozorują ataki na nasze zamki (oczywiście w sytuacji gdy mamy obsady wielkości podanej wyżej), o tyle Vaegirowie nie patyczkują się i potrafią zaatakować nasz zamek nawet z obsadą 300 doborowych jednostek, armią nawet 5 tysięczną.
4. Warto na wabia pozostawić jakiś mniej chroniony zamek (z mniejszą obsadą) tak by wróg się na niego połaszczył, a Ty dorwiesz jego armię pod zamkiem i skopiesz mu tyłek. Uważaj, czasem nie będzie to jedna armia, lecz kilkanaście i wtedy będziesz musiał powalczyć z np. 5000 przeciwnikami! Więc częsty "save" bardzo wskazany
5. Po skopaniu tyłka większej liczbie lordów w jednej bitwie, natychmiast wykorzystaj ten czas na objechanie miast i handelek.
Aby była to szybka rundka, bierz jedynie konnicę.
6. Staraj się by jednostki szybkiego reagowania w postaci silnych pieszych były rozlokowane w miastach w strategicznych punktach. Nie ciągaj ich ze sobą, bo wykończysz się finansowo. Bierz je z miast dopiero gdy będziesz jechał z odsieczą lub w celu zaatakowania obiektu, samemu zaś podróżując jedynie z rycerzami.
7. Nie szastaj pieniędzmi, gdyż w tej rozgrywce przeciwnicy nie dadzą Ci wytchnąć i będziesz miał naprawdę mało czasu na robienie kasy. Więc poważne zakupy wyposażenia nie wchodzą w rachubę - musisz wyposażyć Herosów i siebie przed Rebelią.
8. Cały czas staraj się szkolić nowe zastępy wojsk do kolejnych zdobywanych zamków, ale aby nie tracić na próżno kasy najwyższy upgrade rób dopiero zaraz przed pozostawieniem ich w zamku lub przed bitwą. Dzięki temu zaoszczędzisz sporo pieniędzy, bo doborowy pawężnik od Sierżanta jest sporo tańszy, a zawsze możesz zrobić upgrade w ostatniej chwili.
15. REKRUTACJA JEŃCÓWDość istotnym elementem zwiększenia rozmiaru armii jest możliwość "rekrutacji jeńców".
Dokonać tego można jedynie w "obozach", czyli w sytuacji teoretycznego odpoczynku w terenie. Piszę "teoretycznego", gdyż tak naprawdę to odpoczywać nie musimy, a jedynie na chwilę zatrzymujemy się by namówić jeńców do przejścia na naszą stronę.
I tutaj mamy dość 2 istotne zagrożenia, z którymi musimy się uporać o ile faktycznie chcemy by ta rekrutacja przyniosła nam korzyści, a nie poważne straty. Tak, tak, nie pomyliłem się - rekrutacja przynosi ze sobą również poważne negatywne skutki!
Pierwszym problemem jest sam fakt, że jeńcy najczęściej zgadzają się przyłączyć do naszego oddziału jedynie po to by po zdjęciu im kajdanów czmychnąć z oddziału!
Aby tego uniknąć musimy dokonać rekrutacji w bardzo niewielkiej odległości od naszego zamku/miasta I TYLKO W DZIEŃ!
Zaraz po przyłączeniu się do oddziału dajmy na to 20 Swadańskich strzelców, musimy wszystkich Swadiańskich strzelców, których mamy w oddziale (wszystkich, gdyż nie wiemy, którzy to z naszej pełnej grupy tego rodzaju jednostki są nowi, a którzy to nasi dawni towarzysze broni) wrzucamy do zamku co najmniej na dobę. Po tym czasie możemy uznać ich za pełnoprawnych żołnierzy, którzy nie zrejterują.
Drugi problem, z którym musimy się zmierzyć to niestety bardzo poważny uszczerbek na morale oddziału po takiej rekrutacji jeńców. Niestety nasi żołnierze nie są zadowoleni z faktu przyłączenia do wojska ludzi, przeciw którym nie tak dawno zdarzyło im się walczyć.
Właśnie dla tego, zaraz po rekrutacji musimy ocenić jak bardzo spadek morale wpłynął na nasz oddział.
Jeśli to liczba zagrażająca stabilności oddziału (morale bardzo niskie lub tragiczne spowoduje ucieczkę z naszej jednostki nawet starych wiarusów, szczególnie zaś tych najdroższych jednostek), musimy wrzucić do zamku/miasta całą naszą armię, poza bohaterami NPC i pomęczyć się jedynie z nimi aż do podniesienia punktów morale, co zapewne nastąpi zaraz po północy. Wtedy z powrotem przyłączamy nasze oddziały pozostawione w zamku i staramy się jak najszybciej o zwiększenie (umocnienie) morale oddziału za pomocą jakiejś potyczki, czy grabieży wrogiej wsi. Niestety wpływ różnorodności jedzenia ma niewielki wpływ na podniesienie poważnie uszczuplonego morale.
c.d.n.
P.S. Piszcie co Was jeszcze interesuje i czy w ogóle mój poradnik komukolwiek się przydaje.
Czy próbowaliście rozwiązań, które w nim proponuję, jak się one u Was sprawdzają i czy macie jakieś zastrzeżenia.