Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur  (Przeczytany 16324 razy)

    Opis tematu: Sesja prowadzona prywatnie między Johnem Ozgurem a GM.

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Scyfe

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 384
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
    « Odpowiedź #15 dnia: Maja 16, 2016, 18:51:36 »
    John bez słowa odwrócił się, coś cichego... kusza, z bełtami gotowe.

    Już wszystko Panie, jestem gotowy...

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
    « Odpowiedź #16 dnia: Maja 16, 2016, 19:50:00 »
    Twój Pan spojrzał po wyposażeniu, które zabrałeś ze sobą, skinął bez słowa głową i poprowadził Cię tunelem do wyjścia. Po kilku minutach wyszliście na zewnątrz. Na dworze warunki pogodowe były wręcz wspaniałe. Zero chmurki na niebie, księżyc stał wysoko na niebie. Podeszliście do Landrovera, którym przyjechaliście do świątyni i wsiedliście do niego, po czym pojechaliście w stronę lotniska. Po godzinie dojechaliście na lotnisko, na którym oczekiwał już na was samolot. Zaparkowaliście przy nim, po czym przesiedliście się z samochodu do samolotu. Twój Pan usiadł na jednym z wolnych siedzeń i rozłożył zdjęcia z twoim zleceniem, a ty tymczasem wrzuciłeś swój sprzęt do tyłu samolotu.
    - Przekaż kapitanowi, że może startować - powiedział Pan do Ciebie, gdy dołączyłeś do niego - Wykorzystaj czas na przemyślenie jak wykonasz zlecenie oraz na sprawdzenie sprzętu. W San Francisco będziemy ok. czwartej - piątej po południu, więc będziesz musiał mnie jakoś przetransportować do domu.. I pomyśleć, że ludzie wpadli na taki zajebisty pomysł jak Concorde... A potem go wycofali z użycia. Chcesz jeszcze o coś zapytać?

    Offline Scyfe

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 384
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
    « Odpowiedź #17 dnia: Maja 16, 2016, 21:22:20 »
    - Panie wiesz że Concorde były wspaniałymi samolotami, ale zgodnie z archiwami przestaliśmy ich używać po zamachu w Paryżu, ludzie do dziś uważają że to był element DC-10 który uszkodził oponę i zbiornik paliwa... Ale to prawda pamiętam że były piękne i szybkie...

    ...ale mają się pojawić niedługo jeszcze szybsze samoloty
    John spojrzał na zdjęcia...
    - Jeżeli chodzi o zadanie...
    ... Czy mamy jakieś szczególne procedury w San Francisco, Panie, to jest mój pierwszy pobyt w tym mieście, mamy gotowy transport do Twojego Elizjum?? Czy mam się kogoś obawiać na lotnisku?


    John wiedział to zadanie jest kolejnym testem, i pierwszym samodzielnym zadaniem, liczy na niego Pan, jego klan, Ci którzy poświęcili się dla niego by nauczyć go wszystkiego co dziś potrafił, ... będzie miał jeszcze czas przeglądnąć informacje o celu, jak i sprawdzić informacje w systemie samolotu. Wciąż jest kilka niewiadomych, które będą do sprawdzenia...

    - Ta Kobieta... mamy jakieś dodatkowe informacje o celu, adres, zwyczaje samo nazwisko i zdjęcia rodziny może być trochę za mało. Chciałbym poświęcić na obserwację obiektu co najmniej jeden dzień, chyba że zlecenie jest pilne i mam improwizować... ale wtedy jest większe ryzyko... tak mnie uczyłeś Panie...

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
    « Odpowiedź #18 dnia: Maja 16, 2016, 21:50:40 »
    - Primo, Elizjum nie jest moje, tylko należy do Księcia. Jeżeli Spokrewnienie się uda, będę musiał Cię przedstawić - odpowiedział twój Pan, rozsiadając się wygodniej i po chwili kontynuował - Secundo, procedury takie same jak w Los Angeles czy w Nowym Jorku. Lądujemy, przepakowujesz sprzęt do samochodu i do schronienia. A czy obawiać się kogoś? Poza naturalnymi wrogami w mieście grasują bandy Sabatu. Część z nich została już wybita, mam nadzieję że do tej pory zdusili większość z nich. Tertio, nie zrobisz wcześniejszego rozpoznania. Dopiero gdy przybędziemy do San Francisco będę w stanie ocenić sytuację i zagrożenie. To jedno z nietypowych zadań, tych w których liczy się bardziej prestiż niż nagroda. Ale jeżeli wykonasz je perfekcyjnie, dostaniesz największą nagrodę jaką możesz oczekiwać w swoim ghulskim życiu. Zawiedź mnie, a jeżeli jakimś cudem przeżyjesz spotkanie z celem to sam na Ciebie zapoluję. Quatro, dom został wynajęty przez Rafika, którego być może poznasz [Pan podał Ci adres, pod którym znajduje się dom]. Gdy będziemy na miejscu, sprawdzisz ponownie swoje wyposażenie tak, by działało perfekcyjnie. Wieczorem gdy się przebudzę masz być gotowy. Zrozumiałeś?

    Offline Scyfe

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 384
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
    « Odpowiedź #19 dnia: Maja 16, 2016, 22:25:11 »
    -Tak Panie
    John był przyzwyczajony do tonu Pana wie że każde zadanie w którym brał udział, bezpośrednio wpływa na to jak jest postrzegany Pan,
    trzeba się przygotować, sprawdzić broń, po raz kolejny rozłożyć i złożyć, wyczyścić broń jak i pociski, już dawno się nauczył że nie tylko broń się liczy to jest narzędzie ale również pociski są jego częścią i należy się nimi zajmować równie dokładnie.
    Noże, naostrzone, sprawdził odruchowo wyważenie, kusza działa, narzędzia również. wszystko jest gotowe, teraz czas przygotować siebie,
    wyciszyć emocje, wyciszyć myśli, liczy się zadanie zlecone przez Radę i Pana, nie zawiodę, będzie ze mnie dumny

    John pogrążył się w koncentrowaniu nad naciągającym zadaniu, w nowym mieście, którego nie zna, o którym kiedyś słyszał, i widział w filmach z pościgami samochodowymi....

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
    « Odpowiedź #20 dnia: Maja 16, 2016, 23:28:25 »
    Gdy przestałeś wypytywać swojego Pana, ten rozłożył siedzenie i zasnął. Lot przebiegł spokojnie. Poświęciłeś ten czas przygotowując się do nadchodzącego zadania, wyciszając się, sprawdzając po raz n-ty sprzęt i w końcu też zapadłeś w drzemkę. Wybudziłeś się na chwilę przed tym, jak samolot miał lądować. Po chwili, gdy był na ziemi środek transportu zaczął kołować do jednego z prywatnych hangarów. Wjechał, po czym wrota zamknęły się na tyle, by nie przepuszczały światła. Ludzka obsługa szybko się uwinęła i pozostałeś sam ze swoim Panem. Faktycznie, w hangarze czekał na Was van, którym miałeś zapewne dojechać do domu. Otworzyłeś tylne drzwi i zauważyłeś, że samochód jest odpowiednio przygotowany do różnego rodzaju operacji w terenie. Kilka szafek wypełnionych amunicją i ładunkami wybuchowymi, dwie półki zawieszone na suficie z bronią automatyczną, kilka sztuk broni białej... W jednej była kurtka, która była ubrudzona ziemią. Czyżby Pan miał jakieś zadanie, które wykonywał w mieście? Widocznie było ważne, ponieważ nie podzielił się z tobą... Zresztą rzadko się dzielił z Tobą gdzie przebywał i co robił podczas twojej nieobecności. Zauważyłeś również zwinięty wojskowy śpiwór. To nasunęło Ci kolejne pytanie, czy czasem Pan nie musiał spędzić w tym samochodzie więcej czasu niż planował? Postanowiłeś zaopiekować się nim pomimo tego, że jest jaki jest dla Ciebie. Ostrożnie wypiąłeś go z siedzenia i przeniosłeś go na podłogę vana, po czym przykryłeś go śpiworem tak, by światło nie padało na jego ciało. Gdy zabezpieczyłeś już Go, przeniosłeś torby z wyposażeniem potrzebnym do twojego zadania i zamknąłeś drzwiczki, po czym uchyliłeś wrota tak, by móc przejechać przez nie samochodem. Wróciłeś do niego i zapaliłeś silnik. Pracował równo, nie miał jakichś dziwnych skoków - widocznie osoba, która się nim zajmowała wiedziała co robi. Powoli wyjechałeś z hangaru i kierowałeś się do wyjazdu z lotniska. Po dłuższej chwili włączyłeś się do ruchu ulicznego. Po godzinie jazdy (oraz kilku przekleństwach rzuconych, gdy wjechałeś nie tam gdzie było potrzeba) dotarłeś do miejsca przeznaczenia. Dom, który zobaczyłeś był... ładny? Zacząłeś się zastanawiać, czy Pan jakoś go nie zabezpieczył odpowiednio. Przeszukałeś schowek od strony pasażera i znalazłeś automatyczny klucz do bramy. Przycisnąłeś przycisk i brama garażowa otworzyła się, ukazując poza szafami i witrynami z narzędziami i częściami jeszcze taki samochód, który był porozkręcany. Wjechałeś do środka, zamknąłeś garaż i pierwsze co zrobiłeś, to od niechcenia sprawdziłeś pojazd. Widocznie twój Pan pracował nad nim sam, ponieważ wiele rzeczy było jeszcze nie wpasowanych i nie zamontowanych. Czyżby wzmacniał samochód i przerabiał go na prawdziwego potwora? Być może dowiesz się tego gdy się zbudzi. Przed przeniesieniem go sprawdziłeś cały dom. Salon, jak i cały dom był umeblowany w stylu nowoczesnym. Na wszelki wypadek zasunąłeś zasłonkami wszystkie okna w domu, po czym przeniosłeś swojego Pana do sypialni, która była przeznaczona dla niego. Położyłeś go na łóżku, po czym jeszcze raz sprawdziłeś wszystkie okna i wyszedłeś z pokoju, zamykając drzwi. Rozejrzałeś się jeszcze raz po budynku, starając się zapamiętać rozkład pomieszczeń. Po jakimś czasie wróciłeś do vana, wziąłeś z niego resztę sprzętu i rozłożyłeś go w salonie. Również rozłożyłeś zdjęcia i starałeś się zapamiętać wszystkie twarze uwiecznione na nich... Przez chwilę zaintrygował Cię list, który był niepodpisany ani nie skierowany do nadawcy, ale wiedziałeś że to Domena twojego Pana, pewnie byłby zły gdybyś aż tak naruszył jego prywatność i zostawiłeś go tam, gdzie był. Na tym minęło Ci reszta popołudnia, wieczór się zbliżał. Gdy słońce zaszło i noc wstała, dołączył do Ciebie Pan, ubrany w płaszcz, bluzę z kapturem oraz spodnie i buty. Całości dopełniały kabury udowe, w których były dwa czarne Desert Eagle oraz katana przewieszona przez plecy,a schowana pochwa pod płaszczem. Podszedł do Ciebie, położył Ci swoją rękę na twoim ramieniu i spytał:
    - Jesteś gotowy?

    Offline Scyfe

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 384
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
    « Odpowiedź #21 dnia: Maja 16, 2016, 23:50:09 »
    - Tak Panie jestem gotowy, ruszajmy

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
    « Odpowiedź #22 dnia: Maja 17, 2016, 18:50:09 »
    - Zaczekaj na mnie w vanie. Muszę jeszcze potwierdzić informacje, gdzie cel będzie nocował - odpowiedział Pan, po czym wyciągnął telefon i zadzwonił pod jakiś numer. Niestety, nie byłeś w stanie usłyszeć rozmowy, ponieważ spakowałeś sprzęt do torby, zgarnąłeś zdjęcia i wyszedłeś z torbą do pojazdu. Wsiadłeś od strony pasażera i zaczekałeś na Niego. Po kilkunastu minutach zszedł, otworzył garaż i wsiadł do samochodu od strony kierowcy. Zapalił silnik, wyjechał samochodem na ulicę i powiedział, zamykając garaż pilotem - Haqim nad Tobą czuwa. Blanca będzie dzisiaj z całą rodziną u siebie w domu. Prawdopodobnie będzie mieć też obstawę czterech, może pięciu najemników, ale nie powinni być problemem dla Ciebie. Nie po moim szkoleniu. Gdy tylko dojedziemy, pozostaniesz sam sobie. Tutaj masz telefon jednorazowy [podaje Ci go] z jednym zapamiętanym numerem. Po wykonaniu zadania i wydostaniu się z domu zadzwonisz, a ja w ciągu dziesięciu minut się pojawię - po czym zamilknął, wrzucił wyższy bieg i kierował się ku przeznaczeniu. Po ok. godzinie jazdy zaparkował w ciemnej uliczce i wysiedliście z samochodu. Waszemu wzrokowi ukazała się villa. Zauważyliście od razu jednego najemnika przy bramie, reszta prawdopodobnie kręciła się po posiadłości.
    - Powodzenia, nie zawiedź mnie - odpowiedział twój Pan, po czym odszedł w uliczkę i po chwili rozmył Ci się z widoku...

    Co robisz?

    Offline Scyfe

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 384
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
    « Odpowiedź #23 dnia: Maja 17, 2016, 21:17:57 »
    Na początek rzeczy podstawowe, obserwuję szukając, strażników, kamer (tych na posiadłości, sąsiednich skierowanych na tą posiadłość, oraz bankomatach) jak i wokół terenu, układu lamp na podjeździe, i przy ogrodzeniu, oraz czy widać czujki alarmowe na ogrodzeniu. Czy strażnicy posiadają komunikator jeżeli tak, to jak często i czy regularnie się komunikują.

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
    « Odpowiedź #24 dnia: Maja 17, 2016, 21:28:13 »
    Poświęciłeś ok. pół godziny na obserwację obiektu. Zauważyłeś, że oprócz jednego najemnika przy bramie patrolował teren jeszcze jeden, tym razem z owczarkiem niemieckim na smyczy. Do tego wyszedł jeszcze jeden strażnik na dach, uzbrojony w jakiś karabin grubszego kalibru. Strażnicy co jakiś czas komunikowali się ze sobą, ale nie potrafiłeś odkryć ich systemu, cały czas zmieniali pory zgłaszania się. Kamery nad bramą były dwie, obydwie punktowe zapewne obejmujące cały podjazd. Dodatkowo była jeszcze jedna kamera "kulowa" umieszczona na rozjeździe. Światło w domu paliło się na parterze oraz w jednym z pomieszczeń na piętrze. Gdy miałeś już opuszczać swoje miejsce obserwacji zauważyłeś, że jakiś mężczyzna wszedł do basenu...

    Którą drogę obierasz? Uderzasz bezpośrednio, czy jednak subtelnie jakoś się zakradasz.

    Offline Scyfe

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 384
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
    « Odpowiedź #25 dnia: Maja 17, 2016, 22:17:33 »
    John obmyślił plan, brak czujników na ogrodzeniu, wskazał że może przejść przez ogrodzenie przy drugim narożniku, gdzie znajdowało się najwięcej krzaków, poczekał aż strażnik z psem przejdzie by ruszyć... wykorzystywał każdy cień, by nie być widocznym, w końcu dotarł do podjazdu z Garażami przeszedł szybko do schodów i zszedł na dół, pilnując czy nie ma strażnika na balkonie.
    (Jeżeli będę zmuszony i będę widział w trakcie przechodzenia wyjmuję Kuszę i unieszkodliwiam, najpierw Psa następnie strażnika, następny będzie strażnik na dachu, ale jak mogę to tego unikam)

    Sprawdził okno, czy jest uchylone, czy ktoś jest w pomieszczeniu, jeżeli tak było, cicho wślizgnął się do pomieszczenia i zamknął okno... wyciągnął broń (glock w jednej ręce, nóż  w drugiej) przeszukuje piwnice...



    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
    « Odpowiedź #26 dnia: Maja 17, 2016, 22:33:29 »
    Szybko podbiegłeś pod mur i schowałeś się w jego cieniu. Powoli skradając się podszedłeś pod narożnik, gdzie planowałeś wejść na teren posiadłości. Szkolenie nie poszło na marne, każdy cień był przedłużeniem twojej kryjówki. Strażnicy akurat nie zajmowali się tą częścią posiadłości, spokojnie ciągle skradając się podszedłeś do ściany. Okno było uchylone, wszedłeś do środka. Przeszukałeś piwnicę, lecz nic ciekawego w niej nie znalazłeś. Jakieś stare zdjęcia, ciuchy, zabawki... Otworzyłeś po cichu drzwi, które prowadziły Cię na korytarz. Przed tobą były jeszcze jedne drzwi po prawej stronie, prowadzące do następnego pomieszczenia, drzwi na wprost również prowadzące gdzieś dalej a po lewej stronie były schody, zapewne prowadzące na parter.

    Co robisz?

    Offline Scyfe

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 384
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
    « Odpowiedź #27 dnia: Maja 17, 2016, 22:36:17 »
    Przeszukuję dalej poziom piwnicy...

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
    « Odpowiedź #28 dnia: Maja 17, 2016, 22:45:56 »
    Rozpocząłeś sprawdzanie piwnicy od prawej strony. Sprawdziłeś najpierw drzwi po prawej, lecz były zamknięte. Wyciągnąłeś wytrych i postanowiłeś je otworzyć. Otworzyłeś je po cichu tak, że zamek nawet nie stęknął. Powoli otworzyłeś drzwi i szybko wszedłeś do środka. Zauważyłeś, że znalazłeś się w pokoju córek. Obydwie spały już słodko, nie spodziewały się twojej obecności.

    Co robisz? Jakim sposobem je eliminujesz. Jak to działa na twoje emocje?

    Offline Scyfe

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 384
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
    « Odpowiedź #29 dnia: Maja 17, 2016, 22:59:06 »
    Pojawił się pierwszy cel,spały tak słodko niewinnie... Nie teraz to jest zadanie, cel, cisza brak emocji, tak jak uczył cię Pan... John wziął oddech, wyjął glocki z tłumikami wycelował w głowę jednej i drugiej dziewczynki pociągnął za spust następnie strzelił w serce, cztery pyknięcia, tylko tyle, żaden inny dźwięk się nie pojawił... przestały oddychać, a pościel zaczęła się zabarwiać na kolor purpury... tak to sobie wyobrażał, w tym lekkim świetle wyglądała bardziej jak smoła czarna, lepka powoli pokrywająca pościel i księżniczki Disneya powoli znikały pod tą warstwą smoły tak jak życie zniknęło z dwóch młodych istot...

    "Cecile miała by w chwili obecnej chyba tyle samo lat... John zadrżał jego stare życie próbowało się przebić ...nie, nie teraz, tylko zadanie, to jest cel...[/] głęboki oddech jeden drugi trzeci, krew przestała pulsować jak szalona, wyciszony John ruszył dalej zamykając za sobą drzwi do sypialni z dwoma dziewczynkami które zasnęły już na zawsze...