No ciekawy temat... Choć mi tam nietrudno trochę postać w kuchni, żeby coś pokroić, pomieszać itp., ale w sumie jedyne co robię długo to pizza.
A tak to do gara/patelni woda, tłuszcz /ok. 7 minut/ + ryż/makaron/kasza z przyprawami /ok. 7 minut/ do tego warzywa i ryba zwykle z mrożonek /do 10 minut/. Oczywiście wymaga to odpowiednich proporcji wody do reszty, żeby nie spalić, a żeby odparowało... Z robieniem na parze się nie bawiłem jeszcze, to pewnie eliminuje problem.
Można jeść z garnka = oszczędność wody i czasu na zmywanie talerza! Choć ja tam wolę kulturalnie...
Równie ekonomiczne są wszelkie zupy - ładujesz tanie mięcho, warzywa, makaron/kaszę/ew. kapuchę i przyprawy i... jest. Żur tyż dobry jak się ma zakwas = nieskończona zupa.
Btw od jajecznicy/omletu szybsze są płatki/owsianka z dodatkami zalane wrzątkiem. I patelni nie brudzisz(no chyba że nie zjesz, to musisz na niej odgrzać). Już jadłem ze wszystkim taką owsiankę. Ale trzeba mieć błyskawiczne, a nie górskie płatki. No i kubki smakowe nastawione na interesujące zestawienia.
A jak ktoś chce normalne musli, to polecam Master Crumble z Lidla jak jest w promocji, taniej tak dobrej mieszanki nie ma. A jak się walnie do tego soku jabłkowego i w wersji dla bourgeoisie miodu i tłuszczu czy inne dodatki(of corz z promo jakiejś) i zrobi breję, rozłoży na blaszce i wysuszy w piekarniku, to ma się najtańszą granolę.
btw2 jak się już przejadła jajecznica, to polecam wątróbkę i inne podroby, robi się wszystko tak samo, tanio i pożywnie :P
Choć tak patrząc na moją dietę to żywię się kawą i rumiankiem, mlekiem i masłem(nie ma to jak masło), owsianką, ciemnym chlebem, białymi kajzerkami i drożdżówkami(bez sensu), masłem orzechowym(znów masło ale bez masła) i czekoladą... Biedra ostatnio wprowadziła czekoladę wawel z masłem orzechowym... i to za mniej niż 3 zeta... chcą mnie zabić.