Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Sesja wspólna  (Przeczytany 60412 razy)

    Opis tematu: Sesja prowadzona między graczami pod okiem GM.

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Scyfe

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 384
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Sesja wspólna
    « Odpowiedź #690 dnia: Listopada 20, 2016, 00:27:18 »
    Sprawdzam drzwi na alarmy oraz typ zamka, po czym sprawdzam czy nie są pod napięciem (taka stara pułapka) jak jest alarm staram si9ę go unieszkodliwić a następnie otworzyć zamek wytrychem.

    Offline XeXon

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 754
    • Piwa: 2
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Sesja wspólna
    « Odpowiedź #691 dnia: Listopada 20, 2016, 00:28:31 »
    siadam i wyłączam kamery

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Sesja wspólna
    « Odpowiedź #692 dnia: Listopada 20, 2016, 00:34:52 »
    Veselin i John

    W międzyczasie gdy ty John zająłeś się drzwiami, Ves wyłączył kamery na amen. Nawet jeżeli strażnicy mieliby czas na sprawdzenie ich, to i tak nie zdążyliby od razu ich uruchomić. Tymczasem ty John sprawdziłeś drzwi i zauważyłeś, że do nich jest przyczepiony mały ładunek wybuchowy. Z pomocą Ravnosa mógłbyś go rozbroić.... Ktoś jednak musiał trzymać drzwi na małej odległości, praktycznie musiał przytrzasnąć swoje palce w drzwiach gdy ty przecinałbyś kable. Miałeś do wyboru czarny zielony i niebieski, czerwonego na złość nie było jak w filmach...

    Co robicie?

    Offline Scyfe

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 384
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Sesja wspólna
    « Odpowiedź #693 dnia: Listopada 20, 2016, 00:38:51 »
    cofnij się cofam się do tyłu za osłonę murku, biorę cegłę i z całej siły rzucam w drzwi.

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Sesja wspólna
    « Odpowiedź #694 dnia: Listopada 20, 2016, 00:48:32 »
    Veselin i John

    Schowaliście się lekko z boku, bo przed drzwiami stają tylko debile. Ravnos praktycznie położył się tak, by nawet ciut nie wystawać zza murku, a ty John poszukałeś odpowiedniej cegły. Znalazłeś taką i gdy zauważyłeś, że Ves się schował cisnąłeś nią z całej siły w drzwi, po czym się również położyłeś. Cegłówka trafiła w miejsce, gdzie bomba była przyczepiona i drzwi wybuchły. O dziwo siła była tak duża, że drzwi przebiły murek między Wami (Ves praktycznie poczuł pęd drzwi tuż nad swoją głową) i poleciały na dół. Wychyliliście się powoli i zobaczyliście... że ścian bocznych klatki nie było, ale mogliście zejść schodami. Bitwa tymczasem na zewnątrz ciągle trwała i nie miała zamiaru się skończyć przez najbliższe kilka do kilkunastu minut.

    Offline Scyfe

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 384
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Sesja wspólna
    « Odpowiedź #695 dnia: Listopada 20, 2016, 00:58:40 »
    Zaczekaj chwilę, a potem wchodź, ja będę lekko z przodu rozeznać sytuację ruszam do przodu i znikam w cieniu wchodząc do środka, noże wyciągnięte do walki po cichu, ruszam w głąb.

    Offline XeXon

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 754
    • Piwa: 2
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Sesja wspólna
    « Odpowiedź #696 dnia: Listopada 20, 2016, 01:07:09 »
    chwilę czekam następnie tworze iluzje która kroczy z nami no to zaczynamy zabawę

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Sesja wspólna
    « Odpowiedź #697 dnia: Listopada 20, 2016, 01:21:45 »
    Veselin i John

    Powoli poruszaliście się wgłąb kompleksu. Zeszliście na półpiętro, w którym był rozkład pomieszczeń. By dostać się pod pancerne drzwi, musieliście zejść na dół, przeskoczyć przez hol garażu i dostać się do dwóch korytarzy. Przez istniejącą bitwę na zewnątrz mieliście ułatwione zadanie, możliwe że nie było dużo strażników wewnątrz pomieszczenia. Mogliście również spróbować przejść piętrem do klatki schodowej tuż obok drzwi, lecz z kamer jej nie widzieliście.

    Którą drogę wybieracie?

    Offline Scyfe

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 384
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Sesja wspólna
    « Odpowiedź #698 dnia: Listopada 20, 2016, 01:28:42 »
    schodzimy na dół do hali garażowej.... ostrożnie pilnując by nie zostać zaskoczonym przez przeciwnika....

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Sesja wspólna
    « Odpowiedź #699 dnia: Listopada 20, 2016, 01:35:14 »
    Veselin i John

    Schodząc na dół rozglądaliście się cały czas w poszukiwaniu zagrożeń. Gdy zeszliście praktycznie na parter i weszliście w hol zauważyliście, że ciężarówka oraz Mercedes zostały przestawione, a dwa pozostałe SUVy zabezpieczały wyrwaną dziurę w ścianie. Przy SUVach stało trzech strażników, którzy prowadzili (wg Johna) precyzyjny pojedynczy ogień, widocznie Assamita ciągle walczył na zewnątrz. Jeden strażnik stał przy ciężarówce, a kolejnych dwóch przy Mercedesie. Mogliście spróbować przekraść się pod ścianą... albo wspomóc Assamitę wprowadzając większy chaos w środku.

    Którą drogę wybieracie?

    Offline Scyfe

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 384
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Sesja wspólna
    « Odpowiedź #700 dnia: Listopada 20, 2016, 01:42:16 »
    cofam się by m,nie nie widzieli, chowam pistolety do kabur, a wyciągam noże i pokrywam je krwią.
    Ves, Twoje zadanie zajmij się tym przy ciężarówce jak będę już przy tych od mercedesa.
    Znikam, akceleracja i dobiegam do nich od tyłu by wbić im noże od tyłu.

    Offline XeXon

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 754
    • Piwa: 2
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Sesja wspólna
    « Odpowiedź #701 dnia: Listopada 20, 2016, 01:52:56 »
    zamieniam bunie w tygrysa poruszam iluzją tak aby leciała pełnym pędem do gościa od ciężarówki

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Sesja wspólna
    « Odpowiedź #702 dnia: Listopada 20, 2016, 02:40:06 »
    John

    Powoli równomiernie rozciąłeś dłonie tak, by krew dobrze pokryła twoje ostrza (utrata 3pkt vitae). Zalizałeś dłonie i przygotowałeś się do walki. Wyobraziłeś sobie, że chcesz być tam od razu, tak szybko jak się da i wykorzystując akcelerację (utrata 1pkt vitae) dobiegłeś praktycznie jak błyskawica do swoich przeciwników, po czym wbiłeś swoje ostrza w ich plecy, unosząc ich przed siebie i dobijając do podłogi. Ci dwaj nie spodziewali się ataku z tamtej strony i bez możliwości obrony... zginęli. Zauważyłeś, że strażnik przy ciężarówce zauważył ten atak i już odwracał się w twoją stronę jednocześnie podnosząc swojego zmodyfikowanego AK-47... po czym usłyszałeś przeciągły ryk Bestii... dobiegający z gardła Ravnosa.

    Veselin

    Zamieniając gumisia w tygrysa i wysyłając go na strażnika podanego przez Assamitę nagle stanął czas.

    (UTRATA KONTROLI NAD POSTACIĄ - PRZEJĘCIE PRZEZ GM DO ODWOŁANIA)

    Wszystko ściemniało, zostało pokryte nieprzenikalną głęboką czernią. Zacząłeś się szybko odwracać w poszukiwaniu jakiegokolwiek źródła światła i w panice zacząłeś biec przed siebie. Po chwili zauważyłeś, że przed Tobą zmaterializowały się potężna stalowa klatka. Bałeś się podchodząc do niej ale czułeś, że musiałeś to zrobić. Podchodząc do nich zauważyłeś, że otworzyły się ogromne złowrogie oczy, które patrzyły na Ciebie. Usłyszałeś jakby mrocznym tonem - Witaj Veselinie. Czekałem na Ciebie.
    - Kim jesteś? -
    spytałeś Ves... swoim głosem, nie syntezatorem.
    - Jestem Tobą - odpowiedział głos - dokładnie częścią Ciebie, kainito. Tym, przed czym powinieneś się zabezpieczać. Spójrz na mnie - po czym oczy zmaterializowały się w Ciebie. Widziałeś siebie jakby w lustrze, tyle tylko że oczy były przepełnione gniewem i szaleństwem. Wirowały cały czas, nie dawały Ci spokoju. Odczuwałeś jak spojrzenie wwiercało się w Ciebie starając się wyciągnąć każdy brud niszczący twój mózg.
    - Zobaczmy... hmm.. rodzina? Zbyt stare, pewnie już nie żyją... Aha, nowe osoby. Gabriel... i Claudia. Taaak Veselinie, Gabriel i Claudia. Twój Ojciec i twoja dziewczyna. Nie zacząłeś się zastanawiać dlaczego są razem? Dlaczego ona wybrała jego zamiast Ciebie do ochrony? Może skrycie wolała jego? Pomimo tego pięknego aktu, który tworzyliście w jej sypialni? Pomimo jej zapewnień? Dlaczego to on odebrał ten telefon, prawda?
    - PRZESTAŃ! -
    krzyknąłeś, po czym upadłeś na kolana i spojrzałeś  się w podłogę.
    - Taak - kontynuował głos, jakby chciał najeść się twoimi lękami - Assamitka... Nie godna zaufania prawda? Tyle Ci obiecała, zakochała się w Tobie... a potem pojawił się Gabriel i wybrała jego, czyż to nie dziwne? Assamici, zawsze assamici. Liczy się tylko dla nich ich klan. Ty Veselinie, byłeś i jesteś tylko jej marionetką, zabawką. Zapewne już Valentina lepiej traktuje Assamitę, prawda? Assamici, wszędzie Assamici - gdy głos cały czas mówił, czułeś jak narasta w tobie gniew. Okrutny gniew, starający się przytłumić wszystko. Assamitka, Assamita - co za różnica. Chciałeś zamordować wszystko i wszystkich, zacznijmy od tych dwóch... od tego jednego. Johna. Ciągle się z Ciebie naśmiewał, wszędzie Ci dogryzał! Ale ty też jemu prawda? Co z tego! Był Assamitą! Ma umrzeć.... Ma umrzeć.... MA UMRZEĆ! Po czym wyrwałeś z siebie potężny ryk i czerń zniknęła. Poczułeś, że wszystko jest zasnute czerwoną mgiełką, jakby krwistą... Krew... Taaak. Kreeeew... KREW I ZNISZCZENIE!


    Offline Scyfe

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 384
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Sesja wspólna
    « Odpowiedź #703 dnia: Listopada 20, 2016, 19:03:20 »
    Wykorzystuję moment gdy wszyscy spojrzeli na źródło ryku i znikam... dobiegam do strzelców boy ich dobić i ułatwić zadanie Ojcu, (dobiegam od strony gdzie nie patrzą, staram się ich zabić jak się uda znikam zaczynam pić krew z jednego gdy nie jestem na widoku a następnie znikam)

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Sesja wspólna
    « Odpowiedź #704 dnia: Listopada 20, 2016, 22:51:42 »
    John

    Zauważyłeś, że wszyscy zareagowali na ryk Ravnosa. Próbowałeś dobiec do strażników, lecz wszyscy jak jeden mąż odwrócili się z bronią uniesioną do strzału i gdy Cię zauważyli, zaczęli pruć w twoją stronę. Tymczasem strażnik przy ciężarówce odłożył broń na bok i wyszarpnął jakiś granat. Zauważyłeś, że jakiś nie poleciał w twoją stronę... tylko za Ciebie. Usłyszałeś ponowny ryk i zza Ciebie wyleciał Ravnos, który nie przejmując się wszystkimi zaczął szarżować na Ciebie.

    Co robisz? Zajmujesz się oszalałym Ravnosem czy strażnikami strzelającymi do Ciebie? A może wykonujesz unik i starasz się uciec od walczących?