Veselin i John
Niestety John, nigdy nie widziałeś jej na oczy. Szefowa cały czas nie chciała odwrócić się w kierunku kamery, czyżby coś przeczuwała? A może była bardziej "myśląca"? W każdym bądź razie czekała na coś, bo chodziła z boku na bok cały czas odwracając głowę do tyłu tak by kamera nie mogła jej zauważyć. Po kilku minutach podszedł do niej jeden ze strażników i o dziwo zauważyliście, że zamiast się normalnie przed nią przywitać albo zameldować... to padł jej do kolan i ucałował wysuniętą dłoń. Potem dopiero wstał i zaczął widocznie coś jej meldować. Ta tylko obserwowała go, po czym wyciągnęła rewolwer i po prostu zastrzeliła strażnika. Powiedziała coś do pozostałych i dwóch innych odciągnęło zwłoki gdzieś na bok. Kobieta tymczasem przeładowała rewolwer, schowała go i udała się w stronę korytarzu. Gdy tak wędrowała, cały czas osłaniała się od widoku kamery, widocznie wiedziała jak może schować swoje oblicze. Przechodząc obok strażników zauważyliście, że każdy z nich klękał jakby była naprawdę kimś ważnym. Po kilku kolejnych minutach spaceru dotarła do pancernych drzwi. Strażnicy otworzyli jej, po czym zniknęła za nimi a drzwi się zamknęły.
Co robicie?