Veselin i John
Po dokładnym zabezpieczeniu samochodu wyglądał on... jak porzucona kupa złomu niszczejąca gdzieś po byłym właścicielu. Upewniliście się tylko, że deszcz nie zmyje "kamuflażu" i przeszliście do wylotu z uliczki. By dostać się do kompleksu zabudowań (opuszczonych, bo nigdzie światło się nie świeciło pomimo pory) musieliście dobrze rozejrzeć się. Mogliście to zrobić z dachu budynku, przy którym byliście albo wejść na "żywioł", bez rozpoznania.
By dostać się na dach, musielibyście wybrać albo klatkę wewnętrzną, albo schody przeciwpożarowe.
By dostać się na żywioł, musielibyście przeskoczyć ponad siatką z drutu odgradzającą teren, albo poszukać jakiejś dziury w siatce albo poszukać wjazdu głównego.
Co robicie?