- Nie dajesz znaku życia, znikasz na kilka nocy i się pytasz czy coś się stało? - powiedziała Barbara, ciągle patrząc na Ciebie jednym okiem - Normalnie stwierdziłabym, że chcesz mnie unikać. Chyba, że masz kogoś na boku i jeździsz z nią na tym swoim rumaku - po czym spuściła głowę przestając Cię obserwować i zaczęła mruczeć pod nosem (ale tak, że mogłeś ją usłyszeć) - Mój dzielny rycerz na pięknym koniku błądzi gdzieś po mieście pełnym zła, nie odwiedzając swojej księżniczki. Czy to księżniczka jest tą złą, czy rycerz ma inną gdzieś....