Przerzuciłeś swoje przeciwnika tak, że ten wylądował na plecach. Znalazłeś chwilę i wyszarpnąłeś nóż, który miałeś schowany. Przeciwnik widząc to postanowił wybić Ci go z rąk, jednocześnie uderzając Cię z dyńki w głowę. Gdy oberwałeś, kaptur zsunął Ci się i zobaczył twoją twarz (to dziwne, że dopiero teraz, prawda?). Gdy spojrzał Ci w twarz, spostrzegłeś w jego oczach przerażenie i paniczną chęć ucieczki. Zaczął walczyć jak zwierze, byle tylko uciec od Ciebie.
Co robisz?