Czołem mroczny świecie, długo się zabierałam za tego posta, a to nie miałam czasu a to sąsiady doprowadzały mnie do szału, to znów drapałam ściany z nerwów na ludziOOf....takie tam i w oczekiwaniu na to aż nasza GM dojdzie do siebie - postanowiłam przedstawić wam kilka postaci jakie naszło mnie tworzyć podczas tych kilku (niestety) deszczowych nocy.
Póki co są to tylko luźne koncepty, bez historii ale zrobione tak na zaś jak by mi się rzuciło kośćmi nie teges :D
Wysyłając focie kończę swój nudny post pytaniem - co u was, czy dalej chętni by grać ?
Pozdro ^^
aaaaaaaaaa miałam postacie pokazać >.<
...and here...we, go !
Ravnos -
NinaKraj: nie wiem
Rodzice: nie pamiętam ich, przed przeistoczeniem uciekłam ze sierocińca
Coś o sobie: podróżuje, obserwuje, outsider typowy
Malkavian -
MoriKraj: co to jest globus ?
Rodzice: mama, tata, pies indygo i kurczak w niedzielę !
Coś o sobie: mam na imię Mirror i nie nawiedzę luster, dlatego w skrócie Mori a i ten tego lubię się się śmiać....nawet gdy inni będą płakać o !
Gangrel -
AliceKraj: USA,Arizona
Rodzice: ojciec pracował w tartaku a mama uczyła biologii w szkole
Coś o sobie: nazywam się Alice i o mały włos nie zostałam wilkołakiem....może to był błąd ?
Ventrue -
VictoriaKraj; Rumunia
Rodzice: w skrócie arystokracja
Coś o sobie: mówią o mnie, że jestem bardziej niebezpieczna jak siedzę....mówią też, że mnie nienawidzą za to jak steruje innymi....
Gdzieś w poczekalni tajemniczego dworu na siedziskach oczekiwali kolejni kandydaci do sagi.
Na najwygodniejszym siedzeniu spoczywała Ventrue ze swym jastrzębiem, na innym zaś Gangrel, która obserwowała uporczywą muchę siadającą to tu, to tam, a od jakiegoś czasu Malkavian która chciała wyzwolić kornika - nie ma już swego siedzenia więc chodzi od ściany do ściany.
Ventrue z chłodem w oczach obserwowała ją uważnie,
V - co tam na dole ?
M - na dole ? - zatrzymała się i spojrzała w jej stronę
V - jeszcze chwila i będziesz na piętrze pod nami
G - tam nic nie ma - odezwała się Gangrel
V - ciebie ktoś pytał o zdanie ?
M - będziecie się kłóciły ?
V - szkoda czasu na kudłacza
G - nie znam tego wyrośniętego bachora, więc pewnie nie - wzruszyła ramionami
V - ty to do mnie mówisz ?
M - mogę popatrzeć ?
G - nie, do tej ściany obok ciebie
V - sarkazm ci nie wychodzi
M - przynieść wiadro na krew ?
G - przynajmniej nie mam kasku na głowie
V - trzymam się z dala od band motocyklowych więc musisz mnie z kimś mylić
G - chodziło o kask wywołany ilością lakieru ale masz prawo tego nie rozumieć
M - jeden zero - powiedziała Malkavian unosząc dłoń do góry a kolejną wskazując na siedzącą Gangrel,
V i G - zamknij się ! - krzyknęły obie. W tym momencie otworzyły się drzwi od tajemniczego pokoju i wysunęła się niska i bardzo garbata postać, odchrząknęła i zwróciła się do oczekujących
- wybaczcie, trwa jeszcze projekt sesji, nie można też stwierdzić kiedy ktoś będzie potrzebny więc proszę o cierpliwość i wyrozumiałość, dziękuje - po czym postać się schowała za drzwiami, szczelnie je domykając.
M - jest ! - podskoczyła Malkavian
V - z czego ty się tak cieszysz ?
M - poznałam GM-a ! Yeeeeeey - zaczęła skakać z radości i tańczyć parodiując MJ
G - raczej kogoś kto dla GM pracuję
Malkavian zastygła w pozycji i przewróciła się na ziemię. Po chwili wstała i otrzepała się z nieistniejącego brudu
M - odbieram ci punkt
Obie popatrzyły po sobie i w jej stronę,
V + G - zamknij się !
Malkavian ze smutkiem usiadła na podłodze przed owymi drzwiami i przyjmując pozycję do medytacji zaczęła się modlić czcząc owe drzwi. Reszta starała się to ignorować.