Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Kościół i wiara  (Przeczytany 18905 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline beanshee

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1543
    • Piwa: 175
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Kościół i wiara
    « Odpowiedź #30 dnia: Stycznia 24, 2016, 20:47:32 »
    Ten obrazek to jakaś farsa. Zacznijmy od tego, że Einstein był ateistą. Poza tym, wychował się w rodzinie żydowskiej, więc ten Jezus pasuje tam jak pięść do nosa. Poza tym, nigdy nie napisał książki o takim tytule. Już pomijając fakt, że argumentacja do jakiej ucieka ten "profesor" pasuje raczej do gimnazjalisty. I to takiego średnio rozgarniętego.
    Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
    I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

    Offline Bojar

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1197
    • Piwa: 354
    • Płeć: Mężczyzna
    • A proper wife should be as obedient as slave
    Odp: Kościół i wiara
    « Odpowiedź #31 dnia: Stycznia 24, 2016, 22:13:40 »
    Huth poruszyłeś ważny problem z którego zdaję sobie sprawę. A mianowicie jak większość ludzi poradziłaby sobie bez pewności dalszego istnienia i bez sensu życia. Sam miałem przemyślenia porównywalne z Zakładem Pascala. W skrócie chodzi o to, że wierząc w Boga w przypadku jego nieistnienia nic nie tracisz (oprócz ewentualnego stracenia czasu na bezsensowne wówczas praktyki religijne), a możesz wiele zyskać. Tak tu się ujawnia mój chory racjonalizm. Jednakże doszedłem do wniosku, że nie ma sensu udawać przed innymi i przed samym sobą swojej wiary czy też w tym przypadku jej praktycznie całkowitym braku. I tu pokazałeś ładnie alternatywy, albo popadnięcie w nihilizm, albo tak jak trochę ja całkowite skupienie się na życiu doczesnym oraz opieranie swoich przekonań na racjonalizmie. Koniec końców muszę przyznać, że gdyby wśród większości ludzi zabrakło przekonania o życiu wiecznym mógłby nastąpić chaos... Co i tak nie zmienia moich poglądów na kościół ani na sens wiary ( tu może w nieznaczny sposób) :P

    A co do Einsteina to wokół niego narosło bardzo dużo legend i niedomówień, nie wiem czy to co jest w tym "demotywatorze" jest prawdą, ale na pewno Einstein napisał do Erika Gutkinda:
    "Slowo  jest dla mnie niczym więcej niż wyrazem i wytworem ludzkiej słabości, a Biblia zbiorem dostojnych, ale jednak prymitywnych legend, ponadto dość dziecinnych. Żadna interpretacja, niezależnie od tego, jak subtelna, nie może tego zmienic"

    Offline Bruce Campbell

    • Lew
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 8470
    • Piwa: 937
    • Płeć: Mężczyzna
    • PodPułkownik 1ppS, Cesarz THD, Giermek 21pp
      • datadream2004 コギ花
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Kościół i wiara
    « Odpowiedź #32 dnia: Stycznia 24, 2016, 22:33:42 »
    Akurat to co Luca wrzucił to taki... hmm... urban legend? Sam słyszałem pare wersji tej historii, i w jednej tym studentem jest Einstein, w innej Hawking, a w innej na przykład student jest zwyczajnie bezimienny.

    Offline Kradus

    • Administrator
    • Użytkownik
    • ***
    • Wiadomości: 2884
    • Piwa: 463
    • Płeć: Mężczyzna
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Kościół i wiara
    « Odpowiedź #33 dnia: Stycznia 24, 2016, 23:12:54 »
    Czy w takim razie racjonaliści nie powinni być na swoich rodziców (czyli twórców - bądź naturę, skoro nie wierzą w Boga) "źli", że zostali urodzeni w czasach których nie da się osiągnąć nieśmiertelności (bo nie many pewności, że medycyna i nauka tak daleko nie pójdzie)?

    A z kolei może właśnie przez wolność jaką dał nam Bóg i stosowanie się do niektórych przykazań - choć sami nie są tego "stosowania do Boskich reguł" świadomi - trafią do Nieba? Skąd mamy pewność, że to co podał nam Kościół w kolejnych wiekach po Jezusie jest tym co On chciał przekazać?
    Może Bóg oddziałuje na człowieka chociaż on sam w niego nie wierzy? Może ten cały "wielki wybuch" to ingerencja Boska?  Może przez te wszystkie wieki przed Jezusem, Bóg w długim procesie nazywanym "ewolucją" uczył człowieka powoli co jest złe a co dobre? I stąd prawo Hammurabiego a później prawo Rzymskie - choć jego twórcy nie byli świadomi ingerencji Boga (takiego, jakim my go "rozumiemy")?

    Ja właśnie tak rozumiem wiarę. Jest coś, czego człowiek pojąć nie może - bo nie da się udowodnić, że czegoś nie ma - a przede wszystkim, on w to WIERZY. Człowiek nie musi wiedzieć, ale wierzyć by być spełnionym.

    A co do samej symboliki, typu Adam i Ewa - będąc prostymi ludźmi żyjącymi w którymś tam wieku przed Jezusem, bardziej bylibyście wstanie uwierzyć w tą wspomnianą przeze mnie parę "praprzodków" czy w "Wielki Wybuch" i narodziny planet, gwiazd i układów gniezdnych, które nawet nie wiecie czym są?

    Offline Hubtus

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 452
    • Piwa: 174
    • Płeć: Mężczyzna
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Kościół i wiara
    « Odpowiedź #34 dnia: Stycznia 25, 2016, 00:13:28 »
    Trochę zbocze od obecnego tematu, ale jestem ciekaw co wy sądzicie o osobach podających się za wierzące, a nie przestrzegające założeń religii. Na początek zacznę od tego, że bliżej mi do ateisty, niż agnostyka i nie mam nic do osób wierzących pod warunkiem, że potrafią uszanować pogląd na świat osób o innych przekonaniach.

    Wracając do tematu... Strasznie mnie wkurza podejście wielu wyznawców różnych religii. Sam jako osoba niewierząca nie kieruję się przykazaniami, różnego typu historiami z jakiejś świętej księgi, które mają dać za przykład jak ma się żyć, co za tym idzie kieruje się własnym kręgosłupem moralnym, który opiera się w większości na normach społecznych i prawnych, oznacza to, że próbuje ich w miarę rygorystycznie przestrzegać. Nie ściągam, staram się nie nie przechodzić na czerwonym świetlne nawet, jeśli w promieniu 500m nie widzę żadnego samochodu, przestrzegać prawa, czyli po prostu być uczciwym człowiekiem. Jak umrę to pozostaną po mnie tylko przedmioty, które stworzyłem, wspomnienia po mnie wśród znanych mi ludzi, aż wreszcie po pewnym czasie popadnę w całkowite zapomnienie, ale ******** wkurza mnie, gdy ktoś twierdzi, że jest dobrym chrześcijaninem/kalwinem/żydem itd. a sam nie przestrzega wartości i przykazań własnych religii. Mnie nie spotka kara boska, jeśli nie będę przestrzegał swoich zasad moralnych , bo dla mnie nie taka kara nie istnieje, więc poczucie winy jest moim hamulcem, ale właśnie dla osoby wierzącej nieprzestrzeganie zasad religii jest równoznaczne z potępieniem, co oznacza, że taka osoba wręcz nie może nie przestrzegać zasad, które narzuca jej religia. Na każdym kroku spotykam się z ludźmi, którzy uważają się za wierzących, a mimo to nie przestrzegają zasad swojej wiary. Jak dla mnie taki typ ludzi jest jedną z najgorszej części społeczeństwa, bo tak naprawdę można powiedzieć, że  takie osoby nie mają praktycznie żadnych barier. Skoro potępienie nie jest dla niego karą, to oznacza, że nie mają żadnych hamulców. Też macie takie wrażenie?

    Offline ^IvE

    • Słońce Tawerny
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 5801
    • Piwa: 612
    • Płeć: Mężczyzna
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Kościół i wiara
    « Odpowiedź #35 dnia: Stycznia 25, 2016, 08:27:13 »
    No dobrze teraz wchodzimy w rozważania filozoficzne. Teraz każdy z autopsji będzie wywodził o tym czy wiara jest potrzebna czy nie jednak dla niego. Mam nadzieję, że każdy doszedł do wniosku, że nikomu innemu nie będzie buciorami wchodził.

    Każdy wybierając ateizm czy teizm bierze na barki swoje brzemię i tyle.

    Ja jestem agnostykiem, który wyznaję wartości chrześcijańskie znam stary i nowy testament. Modlę się, do kościoła chodzę gdy czuję potrzebę. Nie będę robił niczego pod przymusem i nie będę przyjmował sakramentów gdy ich nie rozumiem i nie jestem przekonany. Takie mam zasady.

    Swoją drogą czemu niby ktoś ma dostać bana? Macie inne przekonania i tyle. To ja już bym wyrwał sto razy bana od Dykcia.
    « Ostatnia zmiana: Stycznia 25, 2016, 08:55:27 wysłana przez ^IvE »

    Offline sir Luca

    • Marszałek Maruda
    • Administrator
    • Użytkownik
    • ***
    • Wiadomości: 5276
    • Piwa: 154
    • Płeć: Mężczyzna
    • Otaczają mnie tęgie, tępe buce...
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Kościół i wiara
    « Odpowiedź #36 dnia: Stycznia 25, 2016, 10:35:29 »
    (...)
    Btw. ten jakiś obrazek z dialogiem profesora ze studentami tak bardzo manipulujący, że aż rzygam.
    Trochę na to liczyłem, ale trafiło na takiego Hutha co to wszystko musi zaraz racjonalnie i bez emocjonalnie...
    "Demokracja: dwa wilki i owca, debatujący co będzie na obiad"

    Offline beanshee

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1543
    • Piwa: 175
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Kościół i wiara
    « Odpowiedź #37 dnia: Stycznia 25, 2016, 16:01:25 »
    Akurat to co Luca wrzucił to taki... hmm... urban legend? Sam słyszałem pare wersji tej historii, i w jednej tym studentem jest Einstein, w innej Hawking, a w innej na przykład student jest zwyczajnie bezimienny.
    Z Hawkingiem to też walnęli jak dzik w sosnę. O ile Einstein nie wierzył w osobowego boga a raczej w pewien kosmiczny ład i porządek to Hawking jest zdeklarowanym ateistą
    Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
    I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

    Offline AdamKur

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1020
    • Piwa: 66
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Kościół i wiara
    « Odpowiedź #38 dnia: Stycznia 25, 2016, 18:37:46 »
    Branie lekcje z moralow biblijnych nie jest zle, ale wierzenie w ze wszyscy pochodzimy od 2 ludzi jest dosc naiwne (chyba ze jestes z Mississippi). Szczegolnie gdy odrzuca sie nowoczesna nauke. Bo w odrozneniu od starej historyjki z moralem i lekcja, prawa grawitacji, fizyke, chemie, ewolucja mozna zbadac i w jakis sposob przesledzic.
    "My name is Ozymandias, king of kings:
    Look on my works, ye Mighty, and despair!"

    Offline beanshee

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1543
    • Piwa: 175
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Kościół i wiara
    « Odpowiedź #39 dnia: Stycznia 25, 2016, 18:41:18 »
    Spora część moralności biblijenej jest już mocno nieaktualna. A często wręcz niemoralna dla dzisiejszych ludzi.
    Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
    I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

    Offline Bojar

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1197
    • Piwa: 354
    • Płeć: Mężczyzna
    • A proper wife should be as obedient as slave
    Odp: Kościół i wiara
    « Odpowiedź #40 dnia: Stycznia 25, 2016, 19:18:40 »
    Ale wystarczy powiedzieć, że przykłady w Bibli to alegorie i przenośnie i powinniśmy to interpretować zupełnie inaczej" :P 

    Offline beanshee

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1543
    • Piwa: 175
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Kościół i wiara
    « Odpowiedź #41 dnia: Stycznia 25, 2016, 20:14:25 »
    Zastanawiam się, czego alegorią miałoby być to- Jeśli się bić będą mężczyźni, mężczyzna i jego brat, i zbliży się żona jednego z nich i - chcąc wyrwać męża z rąk bijącego - wyciągnie rękę i chwyci go za części wstydliwe, odetniesz jej rękę, nie będzie twe oko miało litości.
    Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
    I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

    Offline Bojar

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1197
    • Piwa: 354
    • Płeć: Mężczyzna
    • A proper wife should be as obedient as slave
    Odp: Kościół i wiara
    « Odpowiedź #42 dnia: Stycznia 25, 2016, 21:43:04 »
    Ja znam jeszcze parę ciekawszych cytatów z Biblii ale na ten temat wystarczająco się wykłóciłem z Illewem i Ivem na tsie, wiec mi juz wystarczy :P

    Offline SaddamKrK

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 846
    • Piwa: 59
    • Płeć: Mężczyzna
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Kościół i wiara
    « Odpowiedź #43 dnia: Stycznia 25, 2016, 22:29:36 »
    Branie lekcje z moralow biblijnych nie jest zle, ale wierzenie w ze wszyscy pochodzimy od 2 ludzi jest dosc naiwne (chyba ze jestes z Mississippi). Szczegolnie gdy odrzuca sie nowoczesna nauke. Bo w odrozneniu od starej historyjki z moralem i lekcja, prawa grawitacji, fizyke, chemie, ewolucja mozna zbadac i w jakis sposob przesledzic.

    Co masz do ludzi z Mississipi? :P

    Z braniem wszystkiego, co zapisane jest w Starym Testamencie, w sposób całkowicie dosłowny jest niestety duży problem. Często jest to "koronny" argument ateistów przeciwko nauczaniu Kościoła, udowadniający rzekomą ciemnotę i zacofanie ludzi wierzących - choćby i opis stworzenia świata. Tymczasem oficjalne stanowisko Kościoła Katolickiego NIGDZIE nie podaje, jakoby ten opis miał być wersją historyczną. Co więcej, Kościół wcale nie odrzuca teorii ewolucji (encyklika „Humani generis”, 1950), ani żadnych innych teorii, które nie opisują tego typu spraw w sposób dosłowny jak w księgach Pisma. To są brednie i fałszywe argumenty, które niestety często są prowokowane przez samych ludzi wierzących. Owszem, zdarzają się tacy ludzie (nawet księża), którzy atakują wszelkie teorie, badania itp. ukazujące odmienną wizję na dany temat niż jest napisane w księgach PŚ - ale jest to tylko ich osobiste zdanie, nie mające wcale odzwierciedlenia w wierze. Takich tematów, które są niby sprzeczne z PŚ, ale w rzeczywistości wcale nie, jest całe mnóstwo. A to, że są ludzie, którzy każde zdanie nie wpisujące się w  z góry dyskredytują - to już inna sprawa. Wiara i rozum, Kościół i nauka wcale NIE MUSZĄ BYĆ SPRZECZNE ze sobą. Co więcej - powinny wzajemnie się uzupełniać i tak wbrew pozorom często się dzieje :) Kiedyś, jak będę miał trochę więcej czasu (sesja :() to spróbuje trochę o tym napisać.

    Pamiętajmy o tym, że Pismo Święte, a zwłaszcza Stary Testament, było pisane kilka tysięcy lat temu i jego język oraz obrazowanie przesłania jest dostosowane do mentalności tamtych ludzi. Dlatego wiele przykładów w nim zawartych może być dla nas dziś szokujące, lub całkowicie sprzeczne z dzisiejszymi standardami. Cytat beanshee jest doskonałym przykładem - jakby dzisiaj Kościół w taki sposób głosił swoją naukę, to sam bym miał problem z zaakceptowaniem takich haseł. Jednak dla ludzi ówczesnych widocznie nie było to "z dupy wzięte" i łatwiej było im zrozumieć przesłanie za pomocą takich przykładów. Beanshee - Ty jako archeolog i znawca historii doskonale pewnie rozumiesz o co mi chodzi :)

    Wiara i prawdziwe nauczanie Kościoła, jak i pewnie innych religii, nigdy nie stoi w miejscu, tylko ciągle ewoluuje. Dostosowywuje sposób dotarcia do człowieka, ale najważniejsze - czyli przesłanie i wartości, jakie niesie - jest uniwersalne i ponadczasowe. Kościół i jego zwyczaje zawsze są lekko "w tyle" za dzisiejszymi trendami, ale to jest akurat jak najbardziej naturalne i logiczne - proces adaptacji, konfrontacji różnych problemów i spraw i weryfikacja ich pokrycia w nauczaniu Jezusa zawsze trochę trwa. Swoją drogą, paradoksalnie Kościół również prowadzi wiele badań naukowych, w których wcale nie wszystko jest kwestią "uwierzenia na słowo", a logiczną analizą faktów :P

    Offline Rapodegustator

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1334
    • Piwa: -38
    • Płeć: Mężczyzna
    Zeby osiagnac rzeczy trudne potrzeba czasu. Zeby osiagnac rzeczy niemozliwe potrzeba go troche wiecej.