 |
Bez niespodzianki. Wonwokie może nie jest topowym klanem, ale jednak drużyna dość zgrana, w której grają gracze jak Zachary, Robin, Horace, czy R3D Ice musiała zdecydowanie przeważyć nad team'em praktycznie nowym i niedoświadczonym, jakim jest Knights of Avis. Po statystykach można zauważyć, że cały mecz przebiegł gładko i bez większego oporu pokonanych. W tym wypadku jednak "zwyciężeni nie zwyciężą zwycięzców", ponieważ ekipa Zacharego z pewnością nie mogła czuć się wyczerpana. |  |
 |
Również dość przewidywalny wynik. Choć tym razem widać opór przegranych. WdL starało się do samego końca ugrać coś, choć tylko na pierwszym spawnie zdobyli tzw "honorową". Jednak to ich dalej nie skreśla w walce o wybicie się ponad klanową średnią. Jakby na to nie patrzeć Aquila jest naprawdę ciężką przeprawą dla ich przeciwników. Szczególnie, że w tym sezonie wzmacniają ich gracze, jak Vivar, a szczególnie Watly, który gra znacznie lepiej, gdy nie musi dowodzić. |  |
 |
Trzeba przyznać, że ten wynik jest dość zaskakujący. Remis pomiędzy względnie mocną ekipą jaką są Castellans, a dość przeciętną drużyną Erminasa. Jednak co tam się stało? Czyżby to wina słabszego składu, jak to wskazują niektórzy? Niekoniecznie. Mamy tu sytuację, którą w poprzednim sezonie najlepiej potwierdził mecz Nameless vs AE. Po prostu żaden klan nie jest mocny, bo tak. Pozycja skillowa na scenie EU nigdy nie będzie stała dla nikogo, bo w końcu "póki piłka żywa osoba jest w grze, wszystko jest możliwe". |  |
 |
A jednak pszczółki nadal są w formie. Chociaż początek meczu mieli dość niemrawy i w sumie ciągnął ich głównie Wierdo, to ostatecznie dorobili się niezłego wyniku w tym spotkaniu. Co ciekawsze kawaleria AE (głównie Peter i Shemaforash) średnio bardziej się przydawała i lepiej grała na mapie zamkniętej, niż otwartej. Na tej drugiej lepiej poradzili sobie strzelcy, jak tomyboy. U IG za to nic specjalnego nie dało się zauważyć. Poza zrywami na początku spawn'ów, gdzie wręcz potrafili pozmiatać AE w jednym rush'u, nie popisali się. |  |
 | Cóż, nic dodać nic ująć - po prostu walkower ;) Holenderscy mongołowie niestety nie stawili się na mecz, przez co nie dali nam szansy na poznanie ich.... a raczej tylko tę chwilę odroczyli do następnej kolejki. |  |
 | Polskie derby były i minęły... jednak no właśnie- czy ktoś je w ogóle zauważył? Dla kogo były emocjonujące a dla kogo udane? Warto zauważyć najpierw sam fakt, że (nie trudna do przewidzenia) wygrana PE była zdumiewająco mała... Cóż tam się stało, można by zapytać. Z wyjaśnieniem wychodzą nam na przeciw screen'y. Początek tego spotkania przywodzi nam na myśl pewien mecz z Pucharu Polski 2013, a mianowicie WV vs TKS... ponownie klan teorytycznie słabszy ograł z wielu rund tych względnie lepszych dzięki przewadze w liczebności - 8v5. Choć oczywiście nie utrzymał się taki format zbyt długo, bo z każdym kolejnym spawnem ilość graczy po obu stronach wyrównywała się coraz bardziej, mimo że PE znalazło tylko jednego dodatkowego gracza. Jednak jakiego gracza! Bo któż by się spodziewał zobaczyć Apocalypsa z tagiem PE! Wracając jednak do samego meczu- PE/KoH gra w WNL bardziej 4fun, więc taką wygraną mogą uznać za udany mecz, raczej nie przejęli się tym, co działo się w trakcie. Za to Redoran Guards choć przegrało, to sama gra dostarczyła im trochę emocji (w tym wzloty i upadki przy zmianach w prowadzeniu oraz wzroście/obniżeniu nadziei na wygraną), a więc przynajmniej dobrze się bawili. Tak przynajmniej donosi nam anonimowy gracz z tamtej drużyny. |  |
 | Mało interesujący mecz. Swadia nie dała swoim przeciwnikom większych szans. Nikt (no może poza graczami Principality of Power) nie spodziewał się chyba innego rezultatu. Co najwyżej można było postawić na mocniejsze zwycięstwo team'u Alene. |  |
 |
Wiele było osób próbujących przewidzieć wynik tego meczu. Zmierzyły się ze sobą dwie tureckie siły, które przeminęły już nie jeden sezon temu. W obu zespołach mogliśmy zobaczyć wyskillowanych zawodników, jednak to 3OK okazało się lepsze. Co więcej, właśnie ten team swoim występem pokazał, że może zdecydowanie powalczyć o miejsce w pierwszej piątce tabeli. |  |
 |
W tym spotkaniu zmierzyły się ze sobą dwie dość słabe ekipy. Chciałbym tu coś więcej opisać, ale niestety nie ma czego. Po prostu wystarczy tu jedno określenie, by wyrazić ten pojedynek -> nudny. |  |
 |
Zdecydowanie satysfakcjonujące zwycięstwo na konto Hitmenów. Po I kolejce usytuowali się tym meczem dość wysoko w tabeli, jednak trudno było spodziewać się innego wyniku. HITMEN nie należy do słabych zespołów, za to Gondor zdecydowanie tak- a zaprezentowali to nam w ostatnim sezonie WWC (Warband Weekend Cup). |  |
 |
Sbo nigdy nie było drużyną ze zgraniem i umiejętnościami powyżej przeciętnego poziomu. Więc takie mecze zapowiadają się zazwyczaj na dość wyrównane. Tutaj jednak niemiecki zespół pokazał jedną z tych swoich mobilizacji i nagłych skoków, które pozwalają im na ugranie wielu rund. Bardzo podobna sytuacja była w zeszłym sezonie w play-offach w meczu Sbo vs HITMEN.
|  |
 |
Malta pokazała tym meczem, że od okresu przed trzecim sezonem WNLa nieustannie ćwiczyła, a ich team się zgrywał i szkolił. Cały zespół zaliczył niezły skok od poprzedniego sezonu. Zdecydowanie widać poprawę i zapowiada się, że mogą powalczyć o wyższe miejsce w tabeli. Przypomnijmy, że Knights of Malta w WNL3 wygrało dywizję C, jednak nie wywalczyła sobie miejsca w divA przez porażkę z IR, które za to uległo potem Legend. |  |
 |
IR rozgromiło wręcz koalicję Inquisition i Heroes... a nie, wróćmy do samej nazwy-> KURWA+IR wygrało w dobrym stylu. Drużyna, która w nazwie utrzymuje wciąż IR od zapisów jest w gronie faworytów turnieju. Jednak wygrać postanowili przez zebranie całego zespołu ludzi, którzy przyszli zagrać tylko na WNL. Na tym meczu zjawiło się łącznie 7 graczy z KURWA... większość rdzennych graczy IR spędziło mecz na spect (w tym i sam lider, który ściągnął to wsparcie, a mianowicie Boris, który przesiedział na obserwatorze wszystkie 4 spawny), co już się odbija w wewnętrznych nastrojach klanu. Nie wygląda na to, by byli w stanie zbyt długo tak pociągnąć. |  |
 |
Przypomnijmy tylko, że Knights of Rhodos to sekcja rekrutów/początkujących graczy z Knights of Malta, a nie oddzielny klan. Wynik jednak ani nie dziwi, ani niewielu pewnie próbowało go jakoś typować. Zwyczajnie nic interesującego. |  |
 |
Znowu "mecz na szczycie" ironicznie mówiąc. Z jednej strony nic, co by było warte uwagi, a z drugiej jakby nie patrzeć, to zmierzyły się ze sobą dwa team'y na bardzo podobnym poziomie. Oba rywalizowały ze sobą w dywizji C poprzedniego sezonu. Jak widać, póki co na prowadzenie wychodzi ImB. |  |
 |
Dość zaskakujący wynik meczu w wykonaniu dwóch rosyjskich zespołów. Dziwi to o tyle, że RE od dawna nie grało za to DRZ już tak. Chociaż o ile się nie mylę część graczy zreaktywowanego RE grało na WNL3 w barwach SSS. |  |
 |
Niestety znowu niewiele jestem w stanie powiedzieć o tym spotkaniu. W sumie to chyba nawet nic :P Ot dwa słabe klany, które zagrały między sobą, jednak w dalszej perspektywie nie powalczą o nic. |  |
 |
Ostatni wynik tej kolejki mógł zdziwić wielu graczy, szczególnie tych polskich. Moja zapowiedź też okazała się nietrafna. A to głównie z dwóch powodów- po pierwsze w Wanderers nie grają początkujący gracze, bo do takich nie można zaliczyć np. Saint'a. Jedynie pod innymi nickami są wpisani do rostera. Po drugie SRC chyba jednak w tym sezonie nie zagra o żadną wysoką pozycję (choć nic nie jest wykluczone). Każdy klan przechodzi kiedyś większy kryzys, a Saracens istnieje już ponad 2 lata, więc i ten czas musiał nadejść. Tym razem nie powodują go żadne wakacje, czy inne przerwy, lecz zwyczajnie brak graczy. Wielu nie ma ochoty grać już w Warbanda, ci co grają w dużej mierze są już zbyt znudzeni tym, by pokazać coś więcej w meczu z co najmniej równym przeciwnikiem. Zobaczymy, jak to będzie dalej, jednak na I mecz ledwo nam się udało zebrać skład i to też start meczu musiał się przesunąć. |  |
|
|
|