Kilka dni temu obiecałem, że napiszę tutaj podsumowanie występów polskich zespołów w 4 edycji WNLa.
Zacznę od wypisania zespołów z naszej rodzimej sceny, które brały udział w tym turnieju. Kolejność jest przypadkowa:
- Redoran Guards
- Saracens
- HITMEN
- PE & KoH
Redoran Guards
Na pierwszy ogień idzie teoretycznie najsłabszy zespół z całej 4. Właściwie to teoretycznie, jak i w praktyce. Chyba nikt nie spodziewał się jakieś wysokiej pozycji tego zespołu. Byli raczej od początku skazani na pożarcie przez resztę stawki i być ewentualnie zespołem do nabijania punktów.
W pierwszej kolejce zagrali derbowy pojedynek z zespołem PE & KoH. Mecz zakończył się wynikiem 10:6 dla tych drugich. Już nie będę tutaj pisał, w jakiś okolicznościach straciliśmy aż 6 rund, bo nikt o tym nie pamięta, każdy pamięta o wyniku. Po pierwszej kolejce Redoran Guards mogli być naprawdę z siebie dumni i z optymizmem patrzeć na przyszłe spotkania. W drugiej kolejce ulegli zespołowi Gondor 9:6. Szkoda, jednak wydaje mi się, że duży wpływ miała idiotyczna mapa z drugiej kolejki, którą dosadniej opiszę w późniejszej części tekstu.
Jednak, już po 2 kolejce wszystko zaczęło się sypać. Redoran Guards walkowerem oddali mecz z 3A_PYCb i Knights of Avis. W rezultacie, byli jednym z 4 zdyskwalifikowanych zespołów. Troszkę szkoda, że 2 nieznaczne i minimalne porażki sprawiły, że zespół się posypał. Zwłaszcza, że mecze z 3A_PYCb i Knights of Avis na pewno zapowiadały się na wyrównane, ciekawe i była szansa urwać kilka rund, a może nawet pokusić się o wygraną i 3 punkty.
HITMEN
Drugim polskim zespołem, który brał udział w turnieju był jeden z najstarszych klanów z całej stawki, czyli klan HITMEN. Zespół HITMEN w I kolejce zmiażdżył klan Gondor 15-1. Pewne 3 punkty i już w 2 kolejce zmierzyli się z nieznanym dotąd zespołem Heroes of Agnicourt, który jak się okazało, był największą sensacją tego turnieju, o czym również napiszę później. Niestety, dzielni "zabójcy" przegrali 10-6. A szkoda, bo gdyby udało im się wygrać, nie wiadomo jak wyglądałoby ostateczne podium tego turnieju. Niestety, taki sam wynik jak w meczu z Heroes of Agnicourt, HITMENI zanotowali w meczu z Loyalty. W IV kolejce pokonali zespół Die Mainhardter i to aż 15 - 1. Po 4 meczach, bilans 2W/0D/2L (Wygrana/Remis/Porażka) był dobrym wynikiem. Niestety, w V kolejce ponieśli 3 porażkę w tym turnieju, ponownie przegrywając 10-6, tym razem z Principality of Power.
W 6 kolejce HITMENom przyszło zmierzyć się z jednym z najbardziej utytułowanych klanów w całej stawce - IG. Fakt, że to już nie ten sam zespół co 2-3 lata temu, jednak niewiele osób dawało szansę "Zabójcom". Tak też się stało. Porażka 14- 2 chyba nikogo nie dziwi, nawet pomimo słabej postawy IG w tym turnieju.
W 7 kolejce na drodze stanął zespół Wanderers, który przed tą kolejką, dwukrotnie mierzył się z zespołami z Polski. Najpierw z SRC, potem z koalicją PE i KoHu. Niestety, mecz zakończył się wynikiem 9-7 dla zespołu Wanderers.
W 8, ostatniej kolejce tej edycji WNL, klan HITMEN zmierzył się z niemieckim klanem Habichtorden. Graczy HO, z których często naśmiewa się Trebron, można często spotkać na serwerach duelowych, gdzie ćwiczą swoje indywidualne umiejętności podczas honorowych pojedynków 1v1. Jednak, takie "treningi" na nic im się zdały, gdyż musieli uznać wyższość naszych rodaków 11-5.
Ostatecznie, klan HITMEN kończy turniej z bilansem 3 wygranych i 5 porażek oraz dodatnim bilansem rund. Łącznie zdobyli 9 punktów i uplasowali się na 23 pozycji. Nie wiem, czy ta pozycja jest dla nich dobrym wynikiem, jednak nie można zapominać, że jeśli już odnosili porażki, to były one minimalne, gdzie decydowały 1 - 2 rundy (poza meczem z IG). Zwycięstwa zaś były pewne i nie pozostawiały złudzeń, kto był lepszy.
GRATULUJĘ :)
Polish Eagles and Kingdom oF Heaven
Kolejnym polskim zespołem, który przez 8 tygodni dzielnie rozgrywał swoje mecze, raz z lepszym, raz z gorszym skutkiem jest koalicja zespołu Polish Eagles and Kingdom oF Heaven. Trzeba przyznać, że dla wielu, ostateczna pozycja w tabeli WNL jest dużym zaskoczeniem. Nie ukrywam, że dla nas też, jest to duże i co najważniejsze, pozytywne zaskoczenie. Zaraz dowiecie się dlaczego :) Jednak po kolei.
W pierwszej kolejce przyszło nam zmierzyć się z innym polskim zespołem biorącym udział w turnieju - Redoran Guards. Mecz zakończył się wynikiem 10-6, o czym pisałem już wyżej. Nie ważne jak, ważne, że są 3 punkty :)
Zanim poznaliśmy kolejnego rywala, mieliśmy dosyć duże obawy. A to z powodu nowej i idiotycznie wyglądającej w moim odczuciu mapy o nazwie Desolation Valley. Naszym rywalem okazał się turecki klan 3 Ok Akıncıları. Ulegliśmy niestety 11-5, jednak, gdyby zamiast Desolation Valley, była inna mapa, np. Reveran Village, mecz był jak najbardziej do wygrania. Prawda jest taka, że przegraliśmy nie przez dużo gorsze umiejętności walki, ale brak znajomości mapy i taktyki stosowanej na niej. 3OA w późniejszym etapie turnieju okazał się zespołem słabym i jak mówię, myślę, że i przez nas był do ogrania.
W 3 kolejce zmierzyliśmy się z jednym z tych klanów, którego nie lubię - Defenders of Wonwokie. Mecz zakończył się naszą porażką 14-2, głównie z tego powodu, że ostatni respawn oddaliśmy bez walki i po prostu wyszliśmy z serwera.
Po 3 kolejkach nasz bilans nie wyglądał ciekawie. Jednak nie załamywaliśmy się. Prawdę mówiąc, traktowaliśmy WNL jako turniej 2 kategorii, gdzie mogliśmy się zgrać, zaś cała nasza uwaga zwrócona była ku Pucharowi Polski.
W 4 kolejce nareszcie udało nam się zdecydować, z kim chcemy rozegrać spotkanie. Postanowiliśmy spróbować ugrać 3 punkty w pojedynku Wanderers. Tym samym, chcieliśmy pomścić naszych kolegów z klanu SRC, którzy nieoczekiwanie przegrali z nimi w pierwszej kolejce. Mecz ten był pierwszym i jak się okazało, jedynym meczem z udziałem PE & KoH, który był streamowany. Na szczęście, udało nam się wygrać go 10-6 i z entuzjazmem podchodziliśmy do 5 kolejki.
W V kolejce przyszło zmierzyć się z nam z nowym zespołem w turnieju, zespołem NERD. Nie powiem, ale nazwa nieco nas zmyliła. Uznaliśmy, że poza Strelokiem, grają tam same nooby. Zlekceważenie przeciwnika szybko się na nas zemściło. To my okazaliśmy się noobami i zostaliśmy rozbici 15-1. Tutaj również oddaliśmy ostatnie rundy walkowerem w obliczu pewnej już porażki. Tym razem nie 4, a 7.
Przed 6 kolejką Ja, Blackhawk i Prince postanowiliśmy zagrać jedyną kartą jaką mieliśmy. Wybraliśmy jako naszego przeciwnika zespół Principality of Power. Właściwie to braliśmy pod uwage tylko ich, albo Heroes of Agnicourt. A to z prostej przyczyny. Otóż, oba zespoły po 5 kolejkach miały na swoim koncie 4 zwycięstwa, kiedy my tylko 2. Wygrywając z takim przeciwnikiem, mogliśmy zanotować nie 3, a 4 punkty. Do meczu podeszliśmy w pełni poważnie. Wiedzieliśmy o co gramy. Pomimo obaw Dyktatora, wygraliśmy 9-6 i zanotowaliśmy duży awans w tabeli. Taką samą taktyke zastosował turecki FoE (dawniej SoE). Nie, żebym się chwalił czy coś, ale ten ruch był naprawdę jednym z ciekawszych i jak się potem okazało, miał on duże znaczenie na miejsce, które ostatecznie zajęliśmy.
Po meczu z PoP atmosfera w drużynie była świetna. Zdaliśmy sobie sprawę, że warto skoncentrować się na 2 ostatnich meczach, gdyż można ugrać nawet ciekawe miejsce. W 7 kolejce mieliśmy zmierzyć się ponownie z zespołem NERD. O ile ostatnio to my ich wybraliśmy jako swoich przeciwników, tak teraz sytuacja była odwrotna. Głupi tekst Surkana w prywatnej wiadomości, wskazujący, że wybrali nas by odbić sobie za porażkę z AE i zdobyć kolejne łatwe 3 punkty spowodował u nas w pełni pozytywną złość. Nasi rywale popełnili również ten sam błąd, co my przed meczem z nimi - zlekceważyli nas. Mecz zakończył się naszym zwycięstwem 12-4. Było to ogromne zaskoczenie dla każdego. Miejsce w TOP10 było tak blisko, a jednocześnie tak daleko. Tutaj muszę wspomnieć, że po tym meczu stałem się na tydzień niezwykle popularny. Nawet miałem zaproszenie od @lusta na wywiad na żywo, gdzie ostatecznie wystąpił Scar, Neathar i Arthasan. Jednak chwilową sławę nie zawdzięczam tyle dobrej grze, co opublikowaniu zdjęcia z moim nowym tatuażem na piersi, który przypomina Orła, znajdującego się w herbie klanu Polish Eagles.
W ostatniej kolejce przyszło zmierzyć się nam z Paladins & Defenders. Z jednej strony byliśmy zadowoleni z takiego obrotu spraw, gdyż nie ukrywajmy, nie jest to jakiś silny przeciwnik, jednak z drugiej, w tym turnieju pokazali, że są zdolni sprawić niespodzianki. Np. w 1 kolejce potrafili ugrać remis z jednym z faworytów - zespołem Castellans, zaś później ulec słabemu Immortal Brotherhoods.
Na szczęście, udało nam się, po niezwykle wyrównanym pojedynku wygrać 10-6.
Ostatecznie turniej zakończyliśmy na 8 miejscu. Co ciekawe, jesteśmy jedynym zespołem z czołowej 15, który posiada ujemny bilans rund. Jak pisałem na początku, dla wszystkich, również dla nas było to spore zaskoczenie. Jak pisałem, większa uwagę poświęcaliśmy Pucharowi Polski, gdzie ostatecznie gramy w finale z klanem SRC, jednak mądre decyzje przy doborze przeciwników i oczywiście 5 wygranych spotkań spowodowały, że znaleźliśmy się wśród 10 najlepszych zespołów ligi.
Saracens
Na koniec pozostał nam klan Saracens, przez wielu wskazywany jako kandydat na miejsce w TOP8 turnieju. Właściwie jedyny aktywny i liczący się na europejskiej scenie polski klan był nadzieją w oczach polskich graczy na zajęcie wysokiej pozycji w turnieju.
W I kolejce przyszło zmierzyć im się z klanem Wanderers. Każdy zakładał prosty scenariusz - wynik 16-0, może 15-1 dla polskiego zespołu. Jednak stało się coś gorszego. Przez niską frekwencję, SRC musieli uznać wyższość rywala, ulegając 9-7. Dla każdego było to ogromne zaskoczenie, myślę, że także dla pokonanych.
W II kolejce ich rywalem był niemiecki zespół Habichtorden. Tutaj wszystko potoczyło się z wcześniej przyjętym scenariuszem i niemiecki zespół przegrał 15-1. W następnej kolejce, wynikiem 16-0 zakończył się mecz z Red Eagle.
IV kolejka była kolejną, gdzie zespół SRC pewnie zdobył 3 punkty, tym razem pokonując Heroes of Agincourt aż 13-3. Po tym meczu, apetyty były duże wśród członków klanu Saracens, ponieważ znajdowali się oni na 1 pozycji.
Kolejny mecz miał być sprawdzianem dla polskiego zespołu i jednym ze szlagierów V kolejki. Rywalem był zespół The Castellans, którego członkiem jest Arthasan. Podgrzewanie atmosfery przedmeczowej na tawernie wskazywały, że mecz będzie niezwykle ciekawy i wyrównany. I na pewno, jeśli chodzi o widowisko, nikogo nie zawiódł. Rozczarował za to, zwłaszcza graczy SRC i ich fanów wynik. Wynik to 9-7 dla drużyny Arthasana. Jednak, obie drużyny zapowiadały, że jeszcze zagrają w tej edycji WNL.
I w tym momencie chciałbym się na chwilę zatrzymać. W 6 kolejce SRC zmierzył się z niemieckim Aquilae Calradiae, który mimo wszystko, jest zespołem gorszym od The Castellans. A chciałbym się zatrzymać dlatego, gdyż nie rozumiem troszkę wyboru Dyktatora i Sebka. Ok, SRC, klan uznany na scenie zagranicznej, chciał udowodnić, że porażka z Castellans była tylko małą wpadeczką, jednak nie rozumiem, dlaczego w tym momencie nie schowali dumy na bok i nie wybrali słabszego zespołu w celu zdobycia kolejnych 3 punktów, aby nie stracić bezpiecznego dystansu, który dzielił ich od czołówki. No nie ważne, oni sami wiedzą co zrobili i czym się kierowali podejmując takie a nie inne decyzje. Ja mogę tylko spekulować, na dodatek po fakcie.
SRC przegrał ten mecz 10-6. Jednak nie można powiedzieć, że zespół z Niemiec był zespołem lepszym. Po prostu pech po stronie SRC spowodował, że mecz się zakończył takim, a nie innym wynikiem.
Po tej kolejce, zespół SRC dalej pozostawał z 9 punktami. Mało tego, tracił 1 punkt do innego polskiego zespołu - PE & KoH, który zanotował zwycięstwo za 4 punkty, o czym pisałem już wyżej. I prawdę mówiąc, szanse na zwycięstwo i główną nagrodę były już pogrzebane, jednak możliwa była walka nawet o pozycję w pierwszej dziesiątce turnieju.
W VII kolejce rywalem SRC był zespół Immortal Brotherhood. Tutaj pewne zwycięstwo 13-3 ze strony tych pierwszych.
W ostatniej kolejce doszło do ponownego starcia drużyny The Castellans z zespołem z SRC. Tym razem, nie było już tyle szumu na tawernie przed tym meczem. Także i wynik się nieco różnił w porównaniu z poprzednim meczem. Porażka 11-5 zadecydowała, że Saraceni uplasowali się dopiero na 15 miejscu w turnieju. Trzeba przyznać, że dla klanu z takimi ambicjami jest to wynik dosyć słaby. Jednak, po odejściu Wierdo i Andersa, SRC to nie jest już ten sam zespół.
Podsumowując, z polskich zespołów najwyżej uplasował się zespół PE & KoH, zajmując 8 miejsce, następnie Saracens (15), HITMEN (23), Redoran Guards (dyskwalifikacja). Co do samego WNLa, nie brakowało niespodzianek, a największą jest 2 miejsce zespołu Heroes of Agnicourt, które mogę śmiało powiedzieć, że jest gorsze od nas. Nie można jednak niczego zarzucać zespołowi HoA. Tylko raz mieli oni wpływ na to z kim zagrają, w pozostałych 7 przypadkach zostali oni wybierani przez inne zespoły. Jak wiadomo, każdy wybiera zespół, który jest w stanie ograć, tym samym, nie traktuje go jako lepszego. Aż 7 zespołów się na tym brzydko mówiąc przejechało. Uważam też, że taka forma jest lepsza niż losowanie, gdzie np. jeden zespół, który jest typowym średniakiem może trafić na zespół pokroju AE lub KURWA, a np. Aquilae Calradiae czy The Castellans zakończyć turniej z samymi wygranymi, zwyciężając z słabymi lub średnimi teamami. Jednak myślę, że ten turniej da wiele do myślenia osobom, które będą chciały tworzyć kolejne tego typu zawody. Bo na pewno, jest jeszcze wiele do poprawienia.
W spoilerze możecie zobaczyć ostateczny wygląd tabeli. Dwa najlepsze zespoły rozegrają ze sobą mecz finałowy, który zadecyduje, kto zajmie pierwsze miejsce i zgarnie nagrodę.
 |  |  |  |  |  |  |  |  |  |  |  |
| POS | Name | PLD | W | D | L | RW | RL | RD | PTS | LVL |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| ▶ | 1 | Apis Europae | 8 | 7 | 0 | 1 | 93 | 34 | 59 | 21 | 6 |
| ▶ | 2 | Heroes of Agincourt | 8 | 7 | 0 | 1 | 76 | 51 | 25 | 21 | 6 |
| ▶ | 3 | The Castellans | 8 | 6 | 1 | 1 | 78 | 49 | 29 | 19 | 5 |
| ▲1 | 4 | Aquilae Calradiae | 8 | 6 | 0 | 2 | 89 | 39 | 50 | 18 | 5 |
| ▲1 | 5 | Irish Rebels | 8 | 6 | 0 | 2 | 83 | 45 | 38 | 18 | 5 |
| ▲1 | 6 | Schwertbrüderorden | 8 | 6 | 0 | 2 | 76 | 52 | 24 | 18 | 5 |
| ▲2 | 7 | Funs of the Emperor | 8 | 5 | 0 | 3 | 79 | 48 | 31 | 16 | 4 |
| ▲6 | 8 | Polish Eagles & Kingdom of Heaven | 8 | 5 | 0 | 3 | 59 | 68 | -9 | 16 | 4 |
| ▲7 | 9 | Knights of Malta | 8 | 5 | 0 | 3 | 80 | 48 | 32 | 15 | 4 |
| ▲4 | 10 | Loyalty | 8 | 5 | 0 | 3 | 78 | 50 | 28 | 15 | 4 |
| ▼6 | 11 | Defenders of Wonwokie | 8 | 5 | 0 | 3 | 75 | 50 | 25 | 15 | 4 |
| ▲8 | 12 | Veche | 8 | 5 | 0 | 3 | 69 | 57 | 12 | 15 | 4 |
| ▼5 | 13 | Legend | 8 | 4 | 1 | 3 | 76 | 52 | 24 | 13 | 4 |
| ▲4 | 14 | Die Mainhardter | 8 | 4 | 1 | 3 | 65 | 63 | 2 | 13 | 4 |
| ▼4 | 15 | Saracens | 8 | 4 | 0 | 4 | 82 | 46 | 36 | 12 | 4 |
| ▼4 | 16 | Guard of Istiniar | 8 | 4 | 0 | 4 | 74 | 53 | 21 | 12 | 4 |
| ▲4 | 17 | The Kingdom of Swadia | 8 | 4 | 0 | 4 | 74 | 54 | 20 | 12 | 4 |
| ▼3 | 18 | Wächter des Limes | 8 | 4 | 0 | 4 | 68 | 62 | 6 | 12 | 4 |
| ▼3 | 19 | Principality of Power | 8 | 4 | 0 | 4 | 59 | 67 | -8 | 12 | 4 |
| ▼3 | 20 | Heroes & Inquisition | 8 | 4 | 0 | 4 | 58 | 68 | -10 | 12 | 4 |
| ▼1 | 21 | Paladins and Defenders | 8 | 3 | 1 | 4 | 61 | 67 | -6 | 10 | 3 |
| ▲5 | 22 | Immortal Brotherhood | 8 | 3 | 1 | 4 | 57 | 70 | -13 | 10 | 3 |
| ▲5 | 23 | Hitmen | 8 | 3 | 0 | 5 | 69 | 60 | 9 | 9 | 3 |
| ▼2 | 24 | Druzhina | 8 | 3 | 0 | 5 | 66 | 62 | 4 | 9 | 3 |
| ▼2 | 25 | 3 Ok Akıncıları | 8 | 3 | 0 | 5 | 60 | 66 | -6 | 9 | 3 |
| ▼1 | 26 | Habichtorden | 8 | 3 | 0 | 5 | 54 | 73 | -19 | 9 | 3 |
| ▲2 | 27 | Die Acht Monuren | 8 | 3 | 0 | 5 | 54 | 74 | -20 | 9 | 3 |
| ▼4 | 28 | Red Eagle | 8 | 3 | 0 | 5 | 53 | 75 | -22 | 9 | 3 |
| ▼3 | 29 | NERD | 6 | 3 | 0 | 3 | 48 | 48 | 0 | 9 | 3 |
| ▲3 | 30 | Knights of Rhodos | 8 | 3 | 0 | 5 | 35 | 83 | -48 | 9 | 3 |
| ▶ | 31 | Knights of Avis | 8 | 2 | 1 | 5 | 49 | 79 | -30 | 7 | 2 |
| ▼2 | 32 | Wanderers | 8 | 2 | 0 | 6 | 44 | 83 | -39 | 6 | 2 |
| ▼1 | 33 | Legion 46 | 6 | 2 | 0 | 4 | 41 | 55 | -14 | 6 | 2 |
| ▶ | 34 | 3A_PYCb | 8 | 1 | 0 | 7 | 38 | 90 | -52 | 3 | 1 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| ✖ | DROP | Gondor | 4 | 1 | 0 | 3 | 13 | 50 | -37 | 3 | 1 |
| ✖ | DROP | Redoran Guards | 4 | 0 | 0 | 4 | 12 | 51 | -39 | 0 | 0 |
| ✖ | DROP | Vikings of Tyr | 3 | 0 | 0 | 3 | 2 | 46 | -44 | 0 | 0 |
| ✖ | DROP | Mongol Tribe | 3 | 0 | 0 | 3 | 1 | 47 | -45 | 0 | 0 |
Dziękuję za przeczytanie całego tekstu. Zapraszam do dyskusji na temat samego WNL, występu polskich zespołów, a także uwag, co Wam się nie podobało w tym tekście.
Jeśli wszystko Wam odpowiada, liczę na jakieś wirtualne piwko :D