Ile osób byłoby chętnych, by zagrać szybki turniej w wisielca? Np. reguły na zasadzie: organizatorzy (czyli my, administracja) podajemy słowa. Litery podajemy w rundach, gdzie np. jedna runda trwa 12 godzin. I wtedy każdy moze podawać po literze (mogą się oczywiście powtarzać i każdy może podać jedną na rundę). I dopiero po zakończeniu rundy ogłaszamy, które litery były trafione, a które nie.
Oczywiście za trafioną literę dostaje się 1 pkt. Punkty się sumuje za każde słowo (a więc każdy uczestnik by miał oddzielnie liczone punkty za każde słowo), po czym do całkowitej puli punktów wliczalibyśmy tylko najlepsze wyniki (powiedzmy, że słów byłoby 10 i wtedy do ostatecznego wyniku liczyłoby się tylko 6 albo 7 najlepiej wypunktowanych słów, co by pozwoliło na rywalizację również tym, którzy nie zaglądają tu codziennie).
Jaki jest haczyk, który ma zrównoważyć szybkie rozwalanie słów? Otóż za każdą błędną odpowiedź jest się bliższym powieszenia. Powieszenie (tak, jak odgadnięcie całego słowa - oczywiscie możnaby tylko literami zgadywać, bez podawania całego) kończyłoby dane słowo. Oczywiscie funkcjonowałyby bonusy nagradzające za ostrożniejsą grę - np. każdy, kto typował choć jedną literkę danego słowa, otrzymywałby po jego ukończeniu tyle punktów, ile szczebelków do powieszenia nie zostałoby wykorzystanych (a więc np. przy popełnieniu 6/10 błędów, wszyscy, którzy obstawiali literki w danym słowie dostaliby 4 punkty bonusowe). A więc czasami wartoby obstwić taką samą literę, jak inni, zamiast szarżować z nowymi.