Trudno porównywać Polskę do Singapuru IvE. Raczej warto porównywać do Węgier, Czech czy Rumunii.
Dokonaliśmy w ciągu tych 25 lat postępu. Wiele rzeczy, można było zrobić lepiej, ale my wcale nie mieliśmy takiej łatwej sytuacji.
Po I wojnie światowej, w Polsce, można żartobliwie rzec, że było wielu ekspertów z różnych krajów. Inteligencja, z byłych ziem różnych zaborów, mogła np. przy tworzeniu prawa śmiało czerpać, z systemów w których przez wiele lat żyli (po odzyskaniu niepodległości, zresztą te różne ustawodawstwa zaborców dalej obowiązywały). Podobnie eksperci od medycyny, zarządzania itd.
Po 2 wojnie, Polska inteligencja, została praktycznie unicestwiona, a w jej miejsce wchodziły buraki, z tatusiami czy wujaszkami w ub czy innym sb.
To widać, po dzień dzisiejszy. "Resortowe dzieci" i takie tam.