Soner jeśli po mieście to tylko benzyna, ewentualnie benzyna +LPG. LPG u diealera ma trochę większy sens, bo co by się nie działo to odstawiasz auto w jedno miejsce.
Jeśli nie masz zamiaru robić masy kilometrów w wielkim 2 tonowym krążowniku to odradzam diesla. Poza tym nadal jest tak że benzynę łatwiej i taniej naprawić niż diesla, tam przeważnie jak coś padnie to są duże koszta. Poza tym takie jednostki są droższe bo aby to działało każdą porą roku, potrzebne jest sporo osprzętu.
Też zastanawiam się nad jakimś niedużym autem używanym. Docelowo auto dla dwóch osób + fotelik z dzieckiem.
To nad czym się zastanawiam to auta klasy A/B:
Fiat Panda II, silnik benzynowy 1.2 MPI + klima. Auto mniejsze, ale nie do zdarcia i podobno jest w nim dużo miejsca i jest wygodnie. Bardzo dobry i młody egzemplarz to nawet lekko poniżej 20 tysięcy. Parolatka można dostać w granicach 8-14 tysięcy.
Fiat Grande Punto, tutaj zastanawiam się na jednostką 1.3 multijet, 75 koni, bez koła dwumasowego z rozrządem na łańcuchu.
Nie pamiętam oznaczeń silnika, ale tylko ten ma te 75 koni jeśli dobrze pamiętam.
Praktycznie niemożliwe do kupienia, bo kto ma i dba to nie sprzedaje.... Ceny zaczynają się od 12-13 tysięcy z klimą. Młodsze egzemplarze do 25-30 tysięcy.
Mając te 50k zastanowił bym się nad takim rozwiązaniem, ale wiadomo nie każdy lubi fiaty.
Opel Corsa D, 1.3 CDTI. tak znowu diesel mimo że odradzałem ;).
Znajomy poleca, bo jeździł w firmie gdzie to auto przejechało 200-300(nie pamiętam dokładnie) tysięcy km i nic się nie dzieje, niezwykle żwawe auto. Znajomy się zdziwił gdy się przesiał z wyższej klasy auta.
Różnego typu Volkswageny z silnikami 1.4 i 1.6 16v. Czyli jakieś Polo, UP, nie wiem co tam jeszcze z tego segmentu jest... te ich nowe diesle to tak różnie...
Ciekawą alternatywą mogą też być auta Skody czy Seata. Silniki takie jak w VW.
Osobiście podoba się Skoda Citygo, to raczej klasa A, ale wydaje się być przestronny. Bagażnika raczej brak...
Z tego co wymieniłeś to brałbym Yaris ;)