Stolfi
- Bez sensu... prędzej zdechniemy z głodu, nim poprzenosimy te głazy - stwierdził zrezygnowany krasnolud. Po chwili skierował swój wzrok na Wolfganga:
- Hej, ty konusie! Spokój! Ruszamy tędy, musi być stąd jakieś wyjście! - krzyknął do niziołka, po czym skierował się w stronę jedynego wyjścia z komnaty, z zamiarem odnalezienia jaskini, przez którą wpadł do tego kompleksu.