Ja akurat napisałem tylko, że coś jest nie tak z naszymi napastnikami, do których przed turniejem były stawiane normalne wymagania (nikt normalny nie twierdził, że LEWY TO KRÓL STRZELCÓW MINIMUM, A MILIK TO DRUGI MUSI BYĆ, TEŻ MINIMUM), ale jak dana reprezentacja chce grać o wyższe cele, to musi mieć napastnika/ów którzy sytuację jak otrzymają, czy to od obrońcy czy od swojego gracza, muszą wykorzystać. Często w taki właśnie sposób wielkie reprezentacje przegrywały mecze czy też turnieje, ci co mieli strzelać bramki nie potrafili zdobyć żadnej i tylko solidną grą drużynową coś znaczyli.
Polska niestety ma tutaj mankament, że nie posiadamy dobrych zmienników. Skoro Kapustka, który może i ma talent, ale to na ten moment zawodnik do wytrenowania, który w przyszłości może znaczyć dla naszej reprezentacji sporo, jest najlepszym zawodnikiem z ofensywy, to trochę ubogo. Bardzo widoczny jest brak Pawła Wszołka, zawodnika który bądź co bądź rozegrał cały sezon w Serie A. Poza tym wolałbym w kadrze zobaczyć Kucharczyka czy też Pawłowskiego lub kogoś innego z reprezentacji, którzy są o wiele lepsi technicznie od Peszki, który stracił swój największy atut na boisku - szybkość i zwinność. Jak narazie to jest najgorszy gracz w Polsce, kiwają go jak dzieciaka, fauluje jak debil, no tragedia. Jeśli Nawałka już na siłę będzie kogoś musiał zmieniać z pomocników i da Kapustkę, to jako drugi wybór dałbym Mariusza Stępińskiego, który fizycznie wyglądał o wiele lepiej niż Peszko, a na boku pomocy dałoby mu się jasne wskazówki co do gry w defensywie.
A z drugiej strony to najbardziej denerwujący są tacy jak IvE, janusze futbolu co siedzą na forum i nie potrafią napisać żadnego argumentu czy też zdania głębiej odnoszącego się do gry. Wygrana z kimś nie oznacza wcale, że każdy zagrał idealny mecz i teraz to nikogo nie można skrytykować.
Oczywiście Milik nie gra najlepszego turnieju. Jednak liczy się awans. Liczą się fakty.
Fakty są takie, że Milik nie wykorzystał już kilku 100 procentowych sytuacji. Jakim faktem jest awans do 1/4, który wywalczyła cała drużyna? Gdyby wczoraj Polska odpadła, to fala krytyki spadła by na Milika, za nietrafienie w pustą bramkę.
Dotychczas odpadaliśmy bo inni mieli większego farta/ my pecha. Teraz nam sprzyja fortuna i tyle. To jest ważny element piłki nożnej - fart. Teraz my mamy farta i powinniśmy być zadowoleni. A Arek Milik musi się ogarnąć i tyle ale robienie z tego głównego zmartwienia gdy gramy dalej to naprawdę na wyrost. I tak nie mamy na to żadnego wpływu. Ogarnięci ludzie to wiedzą i nie flejmią na wyrost. Na tym nie polega kibicowanie.
Ty jesteś debilem, sprzyja nam fortuna xDDD My gramy naprawdę dobrze w defensywie, dwa, trzy razy zdarzyło się, że mielismy szczęście a tamci pecha, nic więcej.
A my przy jakiejkolwiek okazji szukamy dodatkowego pretekstu do flejmienia - to jest po prostu paskudne, obrzydliwe i chore.
Ty piszesz tylko - cebula! cebula bo nie cieszy się z awansu!!! Przecież ja już pisałem wcześniej, jak awansujemy to jest sukces naszej reprezentacji i sam będę się z tego cieszył. Ale nie wszysyc grają idealnie, jeden lepiej, drugi gorzej. Lepszych się chwali, gorszych się krytykuje, jesteś napastnikiem więc ludzie oczekują, że będziesz strzelał bramki. Drużyna wypracowuje sytuacje, a ta osoba na końcu ją partaczy, więc nie można jej skrytykować? Ty piszesz takie ogólniki i nie odnosisz się do żadnej sprawy, typowy Janusz, hurr durr, Polska wygrała, wiec wszyscy zagrali idealnie, hurr durr, cebula kontratakuje.