Ukraina dominowała posiadaniem piłki i kleili dobre akcje. Przypominało to mocno mecz Polska vs Niemcy, z tym że dla naszych padła dziś bramka. Więcej działo się pod naszą bramką, mam zarzut do Nawałki że nasi praktycznie nie stosowali pressingu aż do własnego przedpola karnego. Graliśmy trochę jak wyspiarze. Znów tak jak z Niemcami sytuacji "stuprocentowych" było mniej więcej po tyle samo dla obu drużyn ale to biało czerwoni strzelili gola. Widać że było takie zamierzenie dać grać dużo Ukraińcom i nie będę sądził taktyki która dała nam wygraną no ale... nasza drużyna potrafi stosować pressing kiedy trzeba, czemu nie dziś? Czy przy bardziej ofensywnym podejściu nie mielibyśmy więcej bramek? Kto wie. Ale do bardziej ofensywnej gry musiałby wyjść inny skład. Drewniany Zieliński zamroził grę do przodu. Znów brakuje jakości w rozgrywaniu piłki środkiem. Wynikało to oczywiście z morderczego pressingu Ukraińcow przez co dyktowali tempo gry jednak zawsze da się lepiej, dziś w szczególności można było. Dalej też skuteczność napastników mizerna mimo wielu szans. Trzeba było uspokoić grę, przejąć piłkę, pograć pozycyjną grę jednak jak napisałem - nie da tak rady grać z Cionkiem, Kapustką i Zielińskim w składzie. Jestem pewien że trener na nich nie postawi w następnym meczu.
Tak czy siak jesteśmy w 1/8. Fajnie tak po latach niepowodzeń na jakichkolwiek turniejach móc ponarzekać na grę naszej drużyny która jednak wygrywa :D Jak widać mecz meczowi nie równy. Ukraina drużyna która pierwszą połowę grała z Niemcami jak równy z równym, Ukraina której piłkę w ostatniej chwili z Niemieckiej bramki wyciągnął Boateng, Ukraina która boleśnie przegrała z Irlandią i przegrywała pojedynki "na bieg" z wyspiarzami dyktowała tempo gry Polsce a jej piłkarze wygrywali pojedynki nawet z wartymi miliony teoretycznie o niebo lepszymi technicznie graczami niż Irlandczycy. Ostatnie zdanie nie trzyma się kupy ale tak się właśnie działo. Dlatego imo gadanie "ci wygrali z tymi, więc tamci przegrają z innymi" jest nie na miejscu.
Na minus:
Z Kapustki będzie gracz ale jest za słaby fizycznie na mecze które gramy w defensywie a ten taki był. Nie potrafi się cofać do obrony a nawet jak się cofnie nie ma tych paru kilogramów i siły żeby powalczyć o piłkę.
Cionek zbyt niepewny, miał parę dobrych akcji ale wiele naprawdę dziwnych decyzji raczej go dyskwalifikuje z pewnego miejsca w składzie w 1/8. Bezużyteczny w grze do przodu.
Zieliński był okropny. Najgorszy gracz w meczu. Zero jakości, zero pewności w grze mimo to podejmował niepotrzebne ryzyko. Nie wnosił nic pozytywnego. Spróchniałe drewno.
Lewy miał parę dobrych akcji, ogólnie to chyba jego najlepszy mecz ale skuteczność dalej do poprawy.
Milik to samo co Lewy tylko że jego tak obrońcy nie cisną i marnuje naprawdę poważne sety. Jedyny przebłysk to podanie do Lewego. Słaba gra na Euro jak dotąd.
Na plus:
Fabiański bardzo pewny w bramce. Już raczej nikogo innego między słupkami nie zobaczymy.
Krychowiak świetny w środku. Dał się faulować kiedy było trzeba, potrafił przytrzymać piłkę, czyścił i grał do przodu. Jeden z filarów drużyny.
Błaszczykowski w pierwszej połowie trochę niewidoczny.(Poprawka - wszedł w drugiej. Naprawdę był niewidoczny) xD świetna indywidualna akcja, wiedział kiedy wziąć na siebie odpowiedzialność. Potem bardzo pewna gra defensywna.
Pazdan miał jeden poważny błąd ale znów świetnie zagrał. Sprawdza się w twardej fizycznej grze.