Polska jest zapleczem taniej siły roboczej. To jest fakt. Możemy mówić o wielu problemach, ale trzeba sobie zdać sprawę, że tak jest. Są dwie drogi:
1. koniec dymania nas, pracujemy taniej więc jak się ogarniemy to my ich wygryziemy z rynku, nie oni nas. Podatki na 0% i jedziem z kurwami.
2. Podnieść płacę minimalną, dość traktowania nas za tanią siłę roboczą, skoro w Niemczech płacą 2000 euro a tutaj 2000 złotych, to coś jest nie tak.
Teraz: Gdyby Napoleon przyszedł do armii włoch i powiedział "Chłopaki, spokojnie. Wiem, że nie macie żołdu, a konnica zeżarła konie, ale przecież tutaj nas nie zaatakują. Wygramy w Niemczech i do domu." to by zapisał się na kartach historii, ale pytanie o niego w quizie historycznym byłoby typu "ciekawostka", że był taki ktoś, kto nic nie zrobił, no ale był i z tego zasłynął.