Tak, faworyzuje to słabszych, bo jest ustawiane punktowo. W dalszej kolejności jednak bonus dostają ci, którzy wygrali więcej rund. Teraz może to widać mocniej, bo to pierwszy pick night, ale jak ci mocniejsi wybiorą sobie te teoretycznie słabsze cele (ale z tym warto uważać, bo właśnie przez taki typ myślenia, Agincourt zajęło drugie miejsce w poprzednim WNLu), to w kolejnym rozdaniu będą mieli więcej punktów i trafią na koniec listy, razem z innymi najmocniejszymi, co prędzej czy później doprowadza do sytuacji, gdzie klany, jak KURWA i AE i tak grają między sobą.
Aczkolwiek sam też miałem co do tego wątpliwości. Ostatecznie nie mieszałem się za bardzo w budowę regulaminu, a taka kolejność pick nigtów była też w poprzednich WNLach.
Moim zdaniem może to spowodować sytuację taką jak Agnicourt w którymś tam turnieju :D
Nie, nie może. Wtedy przede wszystkim winę ponosiły głupio dobrane picki niektórych drużyn. Po drugie nie pomagał fakt, że play-off składał się tylko z finału. Teraz są dodatkowo półfinały i ćwierćfinały, więc awansuje 8 drużyn, a nie 2. Także Agincourty i im podobne mogą nawet zająć wysokie miejsce w lidze, ale żeby dostać medal, będą musiały pokonać co najmniej dwóch innych przeciwników z top tabeli.