Padł argument o USA, że to przyjmuje imigrantów i ma sporo noblistów.
To działa inaczej. USA wyłapuje, takich geniuszy, którzy w swoim kraju, nie mieliby funduszy na badania albo po prostu nie zarobiliby tyle, następnie zaś sprowadza ich do swojej doliny krzemowej. Wychodzi taniej, niż wyszkolić takiego.
USA, by ich wszystkich konsekwentnie odsyłało, raz za razem. Trochę gra w kotka i myszkę, co wiadomo który kandydat (oh yeah), chce zmienić.
Co do WSI, problemem nie było tylko nasiąknięcie obcym elementem, ale także wiele, wiele lat bez żadnej kontroli. Rozwiązanie, może wydawać się drastyczne, ale moim zdaniem było słuszne. Polska, nie jest zagrożona atakiem, mamy czas aby spokojnie budować swoje służby. ZSRR wymordowało całą swą kadrę dowódczą, a w rok po zaatakowaniu ich przez Hitlera, straty można rzec, że zostały jakoś nadrobione, by w 1944 nawet przegonić Niemców, głównie dlatego, że Niemcy okazały się kompletnie nieprzygotowane do nadrabiania strat wśród oficerki, a ta poniosła olbrzymie straty w pierwszym roku wojny.