Podając cytat Urbana tylko pokazujesz, że mam w tym temacie rację. Bo po co istnieje coś co nie ma nic do zaoferowania oprócz wojny? W imię religii od 3 tysięcy lat zginęło na świecie więcej osób niż w imię jakiegokolwiek innego powodu.
Ive oczywiscie, najważniejsze jest to czy PiS będzie wtykać nosa w sektor prywatny (wszystko w co państwo się angażuje po jakimś czasie zaczyna się psuć) i czy będzie próbował spełniać te wszystkie "obietnice socjalne".
Postaw sobie proste pytanie: co by się stało, gdyby Hitler wierzył w Boga? No, ewentualnie Stalin.
Religia, przez wiele lat, zapewniała spokój i stabilność. To dzięki niej, zaczęły się kształtować stosunki między państwami, na wyższym poziomie, bo władcy chrześcijańscy czuli, że tworzą społeczność. Pojawiły się uniwersalne wzorce.
Mówienie, że religia zatrzymywała postęp, to ignorowanie faktu kto wykładał na uniwersytetach przez wieki, czyli duchowni.
Bawi mnie to, że krzykacze, zawsze atakują tych, którzy nie będą się na nich mścili. W UK, UKIP wytyka Polaków palcami, bo nasza Polonia nie jest terrorystami. Co by zrobili tak atakowani przybysze z bliskiego wschodu? No właśnie.
Gdy chodzi o religie, najbardziej atakowaną jest Chrześcijaństwo. Brawo, brawo. Prawda jest taka, że nasza religia powinna być stawiana za wzór, trwa od lat, przekazując pewne uniwersalne wartości. Ale jak się jest ateistą, no to faktycznie, trzeba hejcić, a islamu to trochę strach, bo jeszcze zabiją ;___;
Stąd, dla mnie jak ktoś chce krytykować religie, to niech wpierw skrytykuje publicznie islam. Wtedy, może sobie dowolnie krytykować inne. Widać, robi to serio w imię jakichś idei, dla których gotów jest ryzykować.