Osobiście ciekawy jestem po jakim czasie ludzie Kukiza zaczną się przenosić do innych partii, co pokaże Petru(jak będzie reprezentować MOJĄ uczelnię) i jakich pokaże ludzi ze swojego otoczenia, bo oprócz niego nikogo się tam praktycznie nie zna, czy PiS wprowadzi swoje populistyczne i skrajnie lewicowe postulaty dotyczące socjalu (500 zl i inne tego typu pierdoły) czy wytrzymają dłużej niż ostatnio i czy oficjalnie pewien znany prezes zgodnie z zapowiedzią "odbije od rąk prywatnych kolejki linowe jako dobro strategiczne", jak będzie wyglądał rząd , czy Korwin ostatecznie wejdzie czy nie, jak będzie się prezentować PO w roli opozycji, i czy PSL przyssa się do PISu. To są moje przemyślenia i pytania na najbliższe 2 lata (może oprócz tego Korwina), a później będzie standardowo narzekanie :D
U mnie raczej jako, że studiuję na uczelni ekonomicznej, która jest raczej proeuropejska i liberalna, to zdecydowana większość głosowała (lub była zdecydowana zagłosować) na liberałów ekonomicznych: Petru, Korwin w zależności od poglądów (czy bardziej "postępowe"(petru) czy konserwatywne (korwin) ). Dodatkowo sporo głosowało na PO, ewentualnie jacyś tam "zniewoleni" głosowali na Kukiza.
W skrócie: Jak PiS pozwoli mi "mieć w d*pie" Kościół (w przenośni :P ), nie będzie mi przerywać spektaklu, który obraża jakieś nie wiadomo komu potrzebne symbole religijne, nie będzie narzucać dodatkowych podatków, żeby egzekwować swoje bezsensowne obietnice wyborcze i nie spierdzieli polityki zagranicznej i polepszającej się opinii Polski w świecie (wyjątek Japonia) to sobie mogą rządzić. Może nie jestem zadowolony, ale nie ma na razie co wyjeżdżać ani uciekać.