Ave,
zwij mnie uniżonym bratem. Pokora każe mi o tym powiedzieć. Nie mogę patrzeć na swój nick pośród innych, tak zasłużonych przezwisk, zapisany jakby równy był innym. Proszę o uwzględnienie tego w 1. poście, by wierni i niewierni, z bałwochwalcą Huthem na czele, mogli zobaczyć, że ja się nie wywyższam, ale służę.
Rodeel chce dobrze, nie wie jednak, że jego metoda odznacza się zbyt wielką brutalnością. Wzgardzą nami i Eneaszem, jeśli tak poczynimy. Proponuję wprowadzić nowe prawo : każdy syn i każda córka w wieku od 5 do 10 lat niech będą zabrani rodzicom. Zostaną nauczeni prawdy i, po 10 latach, odesłani z powrotem do wsi, szerzyć będą prawdę.
Powinniśmy być tolerancyjni. Gdy ktoś kłócić się będzie o zasadność wiary naszej, wysyłaj misjonarzy, którzy będą rozmawiać. Jeżeli nie uda się przekonać, lub jeśli ktoś wiarę naszą obrazi, proponuję karę litościwą - wybicie jednego oka i ucięcie języka. Każdy wie chyba, że ten, kto wiary naszej nie rozumie, jest głupcem niezdatnym dla społeczeństwa. Jeśli zaś jest mądry i również odrzuca wiarę Poczciwego Eneasza, niech zginie śmiercią jeszcze okrutniejszą. Nie jest tajemnicą, że jest pewnie opętany przez straszliwe demony.
Niech w wiosce stacjonuje 10 wojowników największej cnoty, mądrości i siły. Niech będą przykładem dla wieśniaków. Niech będą idolami dla dzieci. Niech będą uczonymi dla starców. Sama wiara i dobra wola może nie spełnić zadania. Pokażmy im, żeśmy nie słabeusze. Niech ich dzikie instynkty będą zachwycone naszą siłą. My tymczasem przeciągniemy na swoją stronę ich dusze.
Powinniśmy znieść wszelaką karę za obrazę króla bądź senatu. Bądźmy tolerancyjni. W razie, gdybyś doszedł do władzy, kochany Panie, prawo to można znieść...
Pozdrawiam