<trzaska się batem w plecy>
Naturalnie, najważniejsze że król nie ma poparcia, a u władzy jest partia z przywódcą niezdolnym do działania!.
<trzaska się batem w plecy>
Tym niemniej zostało już tylko 4 sprawiedliwych, szkoda bo jakoś 7 brzmiało lepiej.
<trzaska się batem w plecy>
Auć, potraktujemy po prostu obecną sytuację jako punkt wyjścia do walki, anarchia jest kompletna, mamy duże pole do popisu. Król nie ma poparcia w senacie, senat nie będzie wstanie działać jednomyślnie, jest dużo możliwości które pozwolą nam wypłynąć.
<trzaska się batem w plecy>
Moja matka w dzieciństwie przekarmiała nas soczewicą, nienawidzę soczewicy. Nie przelewało się w moim domu, więc albo umieraliśmy z głodu, albo jedliśmy soczewicę. Dlatego dziś będę się umartwiał również spożywając soczewicę, jak tylko skończę się biczować.
<trzaska się batem w plecy>
Zostały jeszcze mandaty - proponuję według kolejności w objawianiu się w stronnictwie.
Ja, ^IVE, Waldzios - czy pasuje braciom takie rozwiązanie? Proszę śmiało mówić!
<trzaska się batem w plecy>