Interferencja to jak tak paski czy tkaniny itp. śmiesznie w oczach się mienią. Chyba :P
A może to dyfrakcja? Choć to chyba było załamanie światła w innym eee czymś, z czego wynika pozorne przesunięcie obiektu widzianego..... bla bla
W każdym razie lubiłem rysować w zeszytach takie rózne małe złudzenia optyczne.
A fizyka jest spoko też dla humanisty, już wspomniana interferencja czy dyfrakcja to super słowa, a co dopiero inercja albo 'odwrotnie proporcjonalnie' czy 'równostajnie przyspieszony' czy harmoniczny(oczywiśnie mówiłem harmonijny...). A jakie rozkminy czemu to siła, a to moc, a to pęd, a to przyspieszenie i czemu w sumie to akurat tak musi się nazywać, a nie inaczej.
No cóż, dla pewnych ludzi naukę przedmiotów ścisłych powinno się zwyczajnie zaczynać od XVII-wiecznego opisowego stylu...
Hmm... czyli interferencja... to jest coś zalewanego? :P
Serio się pytam, pierwszy raz w życiu słyszę ten termin.
No to jeszcze wiele przed tobą