Prawdę mówiąc, to efekt JOWów był do przewidzenia i wiele osób o tym wspominało. Tym bardziej dziwi postawa Kukiza, który tak kurczowo ich się trzyma i uważa je za lekarstwo na całe zło, nawet gdy rzeczywistość wyraźnie pokazuje co innego.
Nie dziwi już natomiast "głaskanie" Kukiza przez media i główne partie, co można ostatnio zaobserwować. Grupa trzymająca władzę uznała widać, że ruch anty-systemowy za bardzo urósł w siłę i taki pseudo-anty-systemowy Kukiz, zbierający znaczną część poparcia anty-systemowego elektoratu jest im bardzo na rękę. Ot, Kukiz to taki wentyl bezpieczeństwa, który rozładuje niebezpiecznie (dla głównych partii) narastające ciśnienie.
edit: już 633 z 650 okręgów, a UKIP dalej z jednym mandatem...
Dla porównania - partia Democratic Unionist Party z poparciem na poziomie 0.6% ma tych mandatów już 8. Super system.