Nie jestem rzecznikiem ani Korwina, ani Kukiza. Nie wiem jak się ugadywali i w gruncie rzeczy niewiele mnie to obchodzi. Kukiz pokazał jednak niejednokrotnie, że jest zbyt emocjonalny i nazbyt często reaguje wybuchowo, by później łagodzić sprawę, gdy już nieco ochłonie. Teraz też strzelił focha jak stara baba. Ponadto, jeśli Korwin mówi prawdę, to właśnie Kukiz zerwał porozumienie zaraz po jego zawarciu, więc Twoje argumenty o Korwinie, który wystraszył się rosnącego poparcia dla Kukiza są trochę z dupy. ;)
Kukiz do tej pory nie zaprzeczył, że sam zerwał umowę smsem. Zaczął się za to wykręcać i teraz nagle pisze, że były dwie umowy, jedna odnośnie przekazania głosów, a druga o nieatakowaniu się podczas kampanii. Najpierw pluł się o to pierwsze, a po reakcji "Krula" próbuje ludziom wmówić, że chodziło tylko i wyłącznie o to drugie.
Ogólnie uczepił się tych JOWów jak rzep psiego ogona, a każde argumenty przeciwko temu systemowi odbiera niczym atak na własną osobę.