Ale Fable było grywalne, a na Xboxie odniosło niesamowity sukces :) Stąd zresztą się wywodzi, więc pewne naleciałości konsolowe po prostu trzeba przeboleć. Sam gry nie skończyłem (znudziła mnie), ale grało sie dość przyjemnie, całkiem ciekawy pomysł z tymi "demonicznymi drzwiami", łowienie, tatuaże, małżeństwa, posiadłość... Były też minusy, nieco nużące walki w późniejszej części gry, wątek fabularny czasem ginie z oczu, grafika odrobinę zbyt cukierkowa...
Apel do przedmówców: piszcie po POLSKU!