Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?  (Przeczytany 74078 razy)

    Opis tematu: ciekawostki militarne - co by byo gdyby?

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Octavian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2767
    • Piwa: 454
    • Płeć: Mężczyzna
    • 21. Pułk Piechoty THD
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #405 dnia: Stycznia 09, 2015, 21:39:23 »
    Przez pojedynek rozumiem starcie jeden na jeden, niekoniecznie sprawę honorową.
    Może dojść do takiej sytuacji w czasie bitwy, nieprawdaż?
    No ostatecznie, skoro się upierasz, to możemy założyć starcie dwóch kawalerzystów, którym akurat przypadkowo zastrzelono właśnie konie.

    Offline Lwie Serce

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 756
    • Piwa: 66
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #406 dnia: Stycznia 09, 2015, 21:43:03 »
    No pewnie że mogły się zdarzyć, tylko że wtedy dojdziemy do wniosku że wygra ten kto lepiej sie fechtuje i ma więcej szczęścia. :D Ewentualnie mocniejszą zbroję.

    Offline Octavian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2767
    • Piwa: 454
    • Płeć: Mężczyzna
    • 21. Pułk Piechoty THD
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #407 dnia: Stycznia 09, 2015, 21:44:58 »
    No to szeregujemy:
    Według mnie -
    1 - najpierw decydują umiejętności
    2 - potem zbroja
    3 - na końcu szczęście

    Pod warunkiem, że mówimy o hipotetycznej sytuacji, gdy nikt nie kropnie nam z boku.

    Offline Bruce Campbell

    • Lew
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 8470
    • Piwa: 937
    • Płeć: Mężczyzna
    • PodPułkownik 1ppS, Cesarz THD, Giermek 21pp
      • datadream2004 コギ花
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #408 dnia: Stycznia 09, 2015, 22:08:38 »
    Zapomnieliście o ważnym czynniku - o ile pan szlachcic walczący szablą nie walnie jakiegoś cięcia pokroju piekielnej polskiej czwartej albo trybunalskim, to prawdopodobnie przeciwnika w przypadku trafienia znacząco osłabi, ale raczej nie zabije. A jak beanshee wcześniej wspomniała, rapier to głównie obrażenia kłute, czyli co tu dużo mówić - bardziej rozwalające wnętrze naszego ciała. Perforacje żołądka, te sprawy. Takie obrażenia zawsze są poważne, nawet tak zwykłym przedmiotem jak rożen trafiając w brzuch (oczywiście poza zwykłym ubraniem nie ma osłony) można z ludzkimi organami niezłą rzeźni zrobić. Ba, widziałem nawet zdjęcie faceta, którego głowa spotkała się z kobiecymi szpilkami wykorzystanymi jako broń. Podałbym link, ale zdjęcie dosyć drastyczne, powiedziałbym +18, więc ostatecznie nie wrzucę.

    Offline Lwie Serce

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 756
    • Piwa: 66
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #409 dnia: Stycznia 09, 2015, 22:20:59 »
    To prawda, ale w pojedynku raczej nie chodzi o to by zabić, wystarczy wytrącić broń. Potem dopiero można okazać łaskę lub niełaskę. :) Także nie sądze by poważniejsze rany, jakie zadaje się rapierem były argumentem przemawiającym za tą bronią w pojedynkach. W bitwie też rapier robił jako broń boczna (kawaleria to bardziej miecze, pałasze, zaś w XVI i XVII wieku oczywiście pistolety były podstawowym orężem jeźdźców), tymczasem szabla przetrwała jako główna broń pewnych formacji wojskowych i cieszyła się skutecznością jeszcze w XIX wieku (np. wśród huzarów). Po prostu szabla była bardziej funkcjonalna dla kawalerii, a to ona potrzebowała dobrej broni siecznej zaś piechurzy przestawiali się na bagnety. Też co godne uwagi, szabla przyjęła się na zachodzie jako uzbrojenie lekkiej jazdy bo była po prostu idealna dla takich żołnierzy.

    Dlatego jeśli stawiamy szablę przeciw rapierowi to jestem za szablą, jako bardziej użyteczną. :)

    Offline Bruce Campbell

    • Lew
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 8470
    • Piwa: 937
    • Płeć: Mężczyzna
    • PodPułkownik 1ppS, Cesarz THD, Giermek 21pp
      • datadream2004 コギ花
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #410 dnia: Stycznia 09, 2015, 22:29:04 »
    Weź pod uwagę, że kiedy osoba uzbrojona w rapier wykonuje sztych ma przewagę długości. I co zrobisz? To nie M&B w którym wystarczy wykonać myszką ruch w dół by zablokować. Kiedyś próbowałem nauczyć się zbijać takie ciosy na bok (partner oczywiście uzbrojony w pałkę,  nie rapier :P) i powiem jedno - po takiej pół godzinnej "sesji" brzuch bolał mnie bardziej niż kiedykolwiek.

    Offline Lwie Serce

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 756
    • Piwa: 66
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #411 dnia: Stycznia 09, 2015, 22:35:14 »
    Wiem, ale wracamy tu do punktu wyjścia, pojedynek wygrywa lepszy fechmistrz. :) Nie znam się na szermierce, trochę tylko macham mieczem ale mistrzowie szabli z pewnością umieli parować pchnięcia.

    A szablę nad rapier przedkładam właśnie z powodu większej użyteczności na polu bitwy i walce z wierzchowcem. Rapierem nie ciachniesz tak skutecznie galopując jak szablą.

    Bo pojedynek to głównie kwestia umiejętności, zmęczenia, szczęścia i tego czy ktoś ma na sobie zbroję jakąś (troche kicha z takim XVII-wiecznym kirasjerem w pojedynku, niełatwo skurkowańca zranić nawet jak pieszo jest :) a nie tego czy zainteresowani mają szablę czy rapier.


    Offline Bruce Campbell

    • Lew
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 8470
    • Piwa: 937
    • Płeć: Mężczyzna
    • PodPułkownik 1ppS, Cesarz THD, Giermek 21pp
      • datadream2004 コギ花
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #412 dnia: Stycznia 09, 2015, 22:44:54 »
    Wiem, ale wracamy tu do punktu wyjścia, pojedynek wygrywa lepszy fechmistrz. :)
    Nie podważyłem tego zwrotu, bo jak najbardziej umiejętności są bardzo ważnym czynnikiem w najróżniejszych aspektach życia. Używając metafory - to jak w, powiedzmy, którejś części FIFA,  um. zawodników ma znaczenie, ale dobry gracz wygra i Legią Warszawa z Realem Madryt :D
    Jednakowoż, jak słusznie zauważyłeś, o zwycięstwie decydują nie tylko umiejętności. Osoba zmęczona, nie wyspana, ranna, etc. ma szanse na sukces mniejsze.
    Nie zmienia to jednak faktu, że, jak zauważyłeś, szabla ma przewagę nad rapierem w przypadku konnych, ale podczas walki na piechotę nieznaczną przewagę daje rapier.

    Offline Octavian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2767
    • Piwa: 454
    • Płeć: Mężczyzna
    • 21. Pułk Piechoty THD
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #413 dnia: Stycznia 09, 2015, 22:46:13 »
    lllew skąd ty masz rzeczy od 18 roku życia jak nie masz jeszcze 18 roku życia?
    Za to z tymi ranami kłutymi to prawda, bo stąd właśnie wzięła się ten zakaz na pojedynki, ze względu na dużą śmiertelność - czy beanshee już o tym nie pisała?
    lllew, jak ty blokowałeś? Ja nie miałem z tym najmniejszego problemu, po za tym zdradziecko łapałbym za ostrze, bo bym se rękawice sprytnie załatwił. Nie mądrować się, najpierw bym ją sprawdził w działaniu!
    A ja wam powiem, że jak facecie by się na siebie rzucili i spletli się na ziemi to by już na pewno nie miał znaczenia czym tam walczą. Dużo walk w rekonstrukcjach kończy się na glebie - koronny argument!

    Offline Lwie Serce

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 756
    • Piwa: 66
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #414 dnia: Stycznia 09, 2015, 22:47:36 »
    Czyli mamy konsensus lllewie :)

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #415 dnia: Stycznia 09, 2015, 23:51:42 »
    Dużo walk w rekonstrukcjach kończy się na glebie - koronny argument!
    No, dosłownie kończy się, bo jak ktoś ląduje na glebie, to juz niby powalony...

    Przypomniała mi się scena z superhiperrealistycznego filmu Ostatni samurai, jak czerwony samurai lvl 89 z łatwością wygrał rzut na charyzmę z szarymi no-name'ami i juz miał osobiscie zarżnąć powalonego Toma Cruise'a lvl 67, kiedy ten złapał za złamany proporzec i w ostatnim momencie wylosował criticala wbijając się w cudownie nieosłonięte miejsce przy szyi.
    Czy mógłby cos podobnego zdziałać szabla czy raczej rapierem? :P

    Offline beanshee

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1543
    • Piwa: 175
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #416 dnia: Stycznia 10, 2015, 13:45:33 »
    Panowie, ale skoro kawaleria to czemu zapominamy o koncerzach? Ponoć nawet husaria przekładała je nad szable.
    Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
    I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

    Offline Lwie Serce

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 756
    • Piwa: 66
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #417 dnia: Stycznia 10, 2015, 14:13:53 »
    Koncerz jest bardzo skuteczny przeciw ciężkozbrojnemu dzięki wąskiemu ostrzu, natomiast w walce z lekkozbrojnym odpowiedniejszą bronią wydaje się szabla ze względu na to, że łatwiej się nią fechtować. W sumie husarze często nosili oba rodzaje broni, które wzajemnie świetnie się uzupełniały. Do tego pistolet, mieli w czym wybierać nawet po skruszeniu kopii. :)

    Kiedyś dyskutując na innym forum, jeden użytkownik napisał mi że koncerze też stosowano po skruszeniu kopii do szarży, gdyż miały długie klingi. Ile w tym prawdy - nie wiem, ale biorąc pod uwagę kształt tej broni to czemu nie...

    Offline beanshee

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1543
    • Piwa: 175
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #418 dnia: Stycznia 10, 2015, 14:19:52 »
    Koncerz nie służył do fechtunku. Walczono nim tylko i wyłącznie z konia. I to zazwyczaj przeciwko piechocie. Dzięki długości ostrza można było wygodnie dźgać piechurów od góry.
    Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
    I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

    Offline Lwie Serce

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 756
    • Piwa: 66
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #419 dnia: Stycznia 10, 2015, 14:54:39 »
    Toteż napisałem że te bronie świetnie się wzajemnie uzupełniały. :)