To jest z filmu, wzgórze nadziei. Ładny film, trochę romansidło, ale można obejrzeć spokojnie, bo nudzi tylko momentami.
Grant wiedział, że wraz z uwolnieniem murzynów, potencjału przemysłowego północy, blokadą południa itd. pod względem możliwości odrobienia, jakichkolwiek strat, północ jest lepsza. Północ mogła, spokojnie w miejsce zabitego szeregowca wprowadzić nowego. Południe, miało genialnego stratega Lee, który spokojnie swoją taktyką i manewrami pokonywał kolejnych generałów Unii. Był lepszy i od Granta, o czym Grant wiedział, więc wolał w bitwach z Lee spokojnie wykrwawiać obie armie. Wiedział, że przyjdzie taki moment gdy południe nie będzie miało już dosyć broni, jedzenia i ludzi.
Podsumowując taktykę Granta, gdy natrafił na generała Lee, można podsumować słowami, że głową muru nie przebijesz, ale gdy zawiodą inne środki, to można spróbować. Zawiodła ostrożność pod Gettysburgiem, ofensywa z Fredericksbourga itd. Grant walił tymi wojskami, w generała Lee, nie patrząc na straty aż wreszcie ten mur głową przebił.