Warderze drogi...
1. Proszę, udowodnij mi, dlaczego cnota w polityce jest zła? Nawet Machiavelli pisał, że metody, które poleca, są złe. Są za to skuteczne.
https://www.youtube.com/watch?v=CrsK1X72Ts8 - może z serialu ale dalej, w historii pełno jest przykładów, że Ci zdradzieccy mieli lepiej. Niemcy w czasie II wojny światowej atakowali bez wypowiadania wojny. Dzięki temu mało honorowo ale skutecznie rozbijali przeciwnika.
Gdy okoliczni chłopi uderzyli na obóz wojsk króla Anglii Henryka V ten wydał rozkaz wymordowania jeńców. Chłopi skorzystali z tego, że nawet ciury obozowe zaciągnięto do walki i zakosili nawet klejnoty królewskie. Król, bojąc się uderzenia na tyły, przerażony liczbą jeńców których bunt mógłby przeważyć szalę na rzecz Francuzów, kazał ich wybić. Kronikarze uznali go za mądrego władce i prawego bo rzeź przerwał gdy sytuacja stała się jasna, że dalsza rzeź nie jest konieczna.
Edwarda II uśmiercono wbijając mu rozżarzony pręt w odbyt. Dzięki temu władzę objął Edward III który zaprowadził porządek w kraju. Jedną z jego pierwszych decyzji było powieszenie Rogera Mortimera hrabiego Marchii, kochanka matki, któremu zawdzięczał tron. W polityce czasem trzeba podejmować trudne decyzję, bolesne.
Atak nuklearny na cywilów w 1945 nie był konieczny. Ale tak złamano opór Japończyków, którzy do tej pory bili się o pomniejsze wyspy zaciekle na zasadzie- pakujemy ile kul mamy, a granatem się rozrywamy. Inwazja mogłaby kosztować w najlepszym wypadku setki tysięcy zmarłych. W najgorszym III wojnę. Bomba atomowa przeraziła sowietów, Stalin nie chciał w sytuacji w której przeciwnik może łatwo zniszczyć Moskwę ryzykować dalszych starć.
Przede wszystkim cnota w polityce nie zawsze jest zła. Jeśli można prowadzić politykę zgodną z moralnością to się ją prowadzi. Ale są takie sytuacji w których nie da się pogodzić cnoty i polityki. Sikorski myślał sercem gdy zaczął naciskać na Rosjan w sprawie zbadania Katynia, choć bodajże Churchill zadał mu pytanie "Czy może pan pomóc jeszcze tamtym ludziom? (Przecież oni zostali pomordowani!) Nie? A ilu ma pan Polaków w ZSRR? To niech się pan o nich martwi...". Tą anegdotę zasłyszałem od pewnej osoby i w jej prawdziwość wierzę.
Jan Dobry zmarł w niewoli bo nie zebrał pieniędzy na okup (dwukrotne dochody całego królestwa), widać postąpił cnotliwie. Ale jego panowanie to był szereg klęsk. Za to Filip Piękny działał cały czas mając na uwadze rację stanu. Psuł monetę, palił żydów, wreszcie templariuszy. Królestwo pod koniec jego panowania było najsilniejszym w Europie gdy honorowy Jan Dobry zostawił je zniszczonym. Anglicy spalili niewinną Joannę D'Arc bo musieli dać jasny komunikat, że Bóg wcale nie chce aby wyparto ich z Francji. Dziewczynę opętał zły duch =stos. Król Karol nie zrobił wtedy nic, bo nic sensownego nie pozostało do zrobienia.
Historię piszą to Ci którzy wygrali. Na serwerach toleruje się graczy z nickiem Lenin. Czasami tępi się "Stalinów". Ale spróbuj wejść jako Hitler to dostaniesz bana. To głupi przykład ale obrazuje to, że choć Stalin zrobił równie dużo złego, wygrał. Więc pewne rzeczy jak np. zakaz osiedlania się oszpeconych na wojnie w miastach i w pobliżu ich (psułoby to wizerunek bohaterskiego, prostego Iwana wracającego do swojej Katiuszy, z drobną blizną na policzku dodającą uroku i męskości i z pieśnią o Stalinie na ustach) są raczej mało znane.